Przed ostatnią kolejką spotkań Polacy mieli nawet teoretyczne szanse na awans do elity. Musieli pokonać Austriaków i liczyć na porażkę Kazachstanu lub Korei Południowej. Biało-czerwoni nie zdołali jednak wykonać swojej części, a piątkowa klęska jest największą od 1989 roku, kiedy w MŚ w Sztokholmie przegrali z Czechosłowacją 0:15.

 

Wynik już w drugiej minucie otworzył Martin Ulmer, a w pierwszej tercji na listę strzelców wpisali się jeszcze Brian Lebler i Fabio Hofer. W przerwie trener Jacek Pachta zdecydował się na zmianę bramkarza; Przemysława Odrobnego zastąpił Rafał Radziszewski.

 

Polacy drugą część zaczęli dobrze, atakowali, ale po jej ośmiu minutach Austriacy znów przejęli inicjatywę i zdobyli kolejne cztery bramki. Dwie były dziełem Konstantina Komarka, a po jednej dołożyli Thomas Raffl oraz Lukas Haudum. W ostatniej tercji rywale przypieczętowali awans do elity kontynuując festiwal strzelecki. Hat-tricka skompletował Ulmer, z drugiego gola cieszył się Haudum, a Radziszewskiego pokonał też Steven Strong.

 

Wcześniej reprezentacja Polski w Kijowie przegrała z Koreą 2:4 i Kazachstanem po dogrywce 0:1, a pokonać zdołała Ukrainę 2:1 i Węgry 2:0. Do elity oprócz Austrii prawdopodobnie awansuje też Korea, która w wieczornym meczu musi pokonać zdegradowaną już Ukrainę. Jeśli jednak Azjaci zawiodą, to w najwyższej klasie rozgrywkowej w przyszłym roku zagra Kazachstan.

 

Polska - Austria 0:11 (0:3, 0:4, 0:4)

 

Bramki: Martin Ulmer (2), Brian Lebler (8, 51, 56), Fabio Hofer (11), Thomas Raffl (29), Lukas Haudum (30, 49), Konstantin Komarek (36, 40), Steven Strong (47).

 

Strzały: Polska - 26; Austria - 30. Kary: Polska - 4 minuty; Austria - 8 minut