Mieszkająca na co dzień w Stuttgarcie Siegemund już przed rokiem była blisko triumfu przed rodzimą publicznością, ale w finale uległa swojej rodaczce polskiego pochodzenia Angelique Kerber.

 

Tym razem 49. dotychczas w światowym rankingu Niemka dopięła swego, choć po drodze przyszło jej rywalizować m.in. Czeszką Karoliną Pliskovą i Rumunką Simoną Halep, którą w półfinale pokonała 6:4, 7:5.

 

W finale uporała się z Mladenovic, która w sobotę wyeliminowała wracającą do gry po dyskwalifikacji za doping Rosjankę Marię Szarapową 3:6, 7:5, 6:4.

 

Mecz trwał aż dwie godziny i 32 minuty, a rozstrzygnął się w tie-breaku trzeciej partii. Wyżej notowana Francuzka prowadziła już 4-1 i 5-4, ale trzy kolejne punkty zdobyła Siegemund i cieszyła się z drugiego w karierze zwycięstwa nad Mladenovic i wygranego turnieju. W ubiegłym roku była niepokonana także w szwedzkim Bastad.

 

Agnieszka Radwańska odpadła w Stuttgarcie w pierwszej rundzie.

 

Wynik finału:

 

Laura Siegemund (Niemcy) - Kristina Mladenovic (Francja) 6:1, 2:6, 7:6 (7-5).