Piłka nożna

Kicker: Błaszczykowski musi szukać nowego...

W tygodniu pomocnik reprezentacji Polski opuścił trening z powodu kontuzji kręgosłupa, przed tygodniem, tak jak cały zespół, rozegrał koszmarne spotkanie przeciwko mistrzom Niemiec (0:6). Zszedł w przerwie mocno ogrywany na prawej stronie obrony, podczas meczu łapał się za stłuczone kolano, od dziennikarzy „Kickera” dostał notę 6, najgorszą z możliwych, oznaczającą totalnie nieudany występ. W przededniu być może najważniejszego w walce o utrzymanie meczu przeciwko Eintrachtowi nikt nie widzi Polaka w wyjściowym składzie, mimo że VfL trapią kontuzje, a jego potencjalny rywal na prawej stronie, Portugalczyk Vieirinha (zastąpił go po przerwie przeciwko Bayernowi), jest w równie złej formie. Powodem, dla którego sobotnie niemieckie media pozostawiają pomocnika reprezentacji Polski w rezerwie, jest oficjalnie ból pleców. Czy usiądzie na ławce, trener Andries Jonker ma zdecydować tuż przed pierwszym gwizdkiem. Na prawej stronie obrony wystąpi więc Christian Trasch, który grał dotychczas w 11 meczach przez 694 minuty.

 

Inna sprawa, że także na Polaku skupia się frustracja za nieudany sezon Wolfsburga w tym sezonie. Drużyna zdobyła zaledwie 33 punkty na 93 możliwe, jest tylko lokatę wyżej od miejsca skazanego na baraże, które zajmuje z takim samym dorobkiem HSV Hamburg. Właśnie z tym rywalem Wilki spotkają się w ostatniej kolejce na wyjeździe. Wcześniej zmierzą się z Borussią M’Gladbach u siebie i dziś o 15.30 we Frankfurcie z Eintrachtem.

 

Wolfsburg nie jest faworytem, przegrał cztery z pięciu ostatnich meczów, tracąc aż 12 goli. Jeszcze większym problemem jest skuteczność, z 30 zdobytych bramek aż 14 strzelił Mario Gomez. A i on ostatnio pudłuje lub w ogóle nie ma okazji. Wilki wykorzystują zaledwie 19,1 proc. swoich szans do zdobycia gola, co jest najgorszym wynikiem w 20-letniej historii występów w Bundeslidze.

 

Zawodzą praktycznie wszyscy, niestety Błaszczykowski także. W tym sezonie zagrał w 26 meczach, w siedmiu wchodził jako rezerwowy, w ośmiu był zmieniany przed końcem, w pięciu w ogóle nie wszedł na boisko. W sumie rozegrał 1593 minuty, co jest szóstym wynikiem spośród całego zespołu. Należy jednak pamiętać, że zimą odeszło z klubu dwóch podstawowych graczy. Kuba nie zdobył w tym sezonie żadnego gola, był ukarany dwiema żółtymi kartkami, średnia jego not z „Kickera” to równe 4, z innych regularnie występujących graczy tylko Vieirinha ma gorsze oceny (średnia 4,40).

 

Zła forma potęguje nieporozumienia w zespole. Na środowym treningu typowany do gry w środku obrony Philipp Wollscheid (zagrał dotychczas tylko w pięciu meczach) powiedział asystentowi trenera (jest nim znany Szwed Fredrik Ljungberg), żeby się od niego „odpier…”. Słyszał to pierwszy szkoleniowiec Jonker, ale jest zmuszony postawić na wypożyczonego ze Stoke Niemca, bo znów kontuzjowany jest Rodriguez, a Luiz Gustavo pauzuje za czerwoną kartkę. Wykluczony z powodu urazu już do końca sezonu jest Holender Jeffrey Bruma. Kłopoty z żebrami ma pomocnik Yunus Malli. Właśnie z powodu tych absencji dziś przed szansą debiutu stanie Victor Osimhen, pozyskany zimą z akademii talentów w Lagos Nigeryjczyk, mistrz świata do lat 17 z 2005 r. Nie zagrał dotąd ani minuty, przed podpisaniem 3,5-letniego kontraktu odrzucił ofertę Arsenalu.

 

Nie wiadomo też, kto będzie kapitanem zespołu pod nieobecność Gustavo. Pewny niegdyś kapitan, bramkarz Diego Benaglio od dłuższego czasu jest tylko rezerwowym, inni gracze, którzy niegdyś nosili opaskę, np. Błaszczykowski czy Vieirinha, są tylko rezerwowymi.

 

Kiedy przed tygodniem „Kicker” napisał, że Błaszczykowski, kupiony latem przez Wolfsburg z Borussii Dortmund za 5 mln euro, razem z Vierinhą zostaną sprzedani, można było się zastanawiać, ile jest w tym prawdy, a ile dywagacji. Ostatnie wydarzenia wskazują jednak, że bez względu na to, jak Wilki zakończą sezon, ten scenariusz może się zrealizować. Pytanie, co na to sam Błaszczykowski, a także trener Adam Nawałka, dla którego to kluczowa postać naszej reprezentacji.