"Powodem rozstania są względy rodzinne. Być może spowoduje to też zawieszenie mojej kariery trenerskiej na jakiś czas" – powiedział PAP szkoleniowiec.

 

Moskal uzgodnił decyzję z zarządem klubu jeszcze przed przegranym 0:2 spotkaniem z Legią Warszawa. Po meczu poinformował o niej piłkarzy oraz sztab trenerski. W Pogoni wypełni obowiązujący do końca sezonu kontrakt i zakończy współpracę z klubem za porozumieniem stron.

 

"Zarząd przeprowadził z trenerem wiele rozmów, szukając możliwości zapobieżenia tej sytuacji, niestety, ostatecznie przyznał, że nie ma innego rozwiązania" – poinformowało biuro prasowe szczecińskiego klubu.

 

Moskal uzgodnił swoją decyzję z klubem już teraz, kierując się troską o to, by zarząd Pogoni miał czas na poszukanie i zatrudnienie nowego szkoleniowca. Nazwisko następcy Moskala powinno być znane najpóźniej przed rozpoczęciem przygotowań do sezonu 2017/18.

"Zarząd serdecznie dziękuje Kazimierzowi Moskalowi za efekty jego pracy w Pogoni Szczecin. Po 12 miesiącach jednoznacznie możemy stwierdzić, że podjęta w ubiegłym roku decyzja o zatrudnieniu Kazimierza Moskala była ze wszech miar słuszna. Jego praca odmieniła sposób gry drużyny. Wyniki tej pracy dają rękojmię, że w następnym sezonie możemy oczekiwać dalszego postępu zarówno w jakości gry jak i stylu funkcjonowania zespołu na boisku.

 

- Temu zadaniu będzie musiał podołać już inny szkoleniowiec. Zarząd jest jednak przekonany, że uda się znaleźć taką osobę, która będzie gotowa kroczyć w kierunku wytyczonym przez trenera Kazimierza Moskala. Raz jeszcze dziękujemy mu za to, co zrobił dla naszego klubu" – napisano w oświadczeniu Pogoni.

 

Moskal pracę z portową drużyną rozpoczął na początku bieżących rozgrywek, po tym jak klub nie przedłużył kontraktu z jego poprzednikiem Czesławem Michniewiczem. Nawet w momentach najtrudniejszych kryzysów zespołu, prezes klubu Jarosław Mroczek publicznie deklarował poparcie dla tego szkoleniowca.