Piłkarze Chapecoense w poniedziałek zwyciężyli już w rozgrywkach stanu Santa Catarina. Było pierwsze trofeum tej brazylijskiej drużyny od katastrofy lotniczej sprzed pół roku, w której zginęło jej 19 zawodników oraz trener.

 

W tym samym tygodniu mieli realną szansę na zdobycie kolejnego pucharu. W Recopa Sudamericana mierzyli się z Atletico Nacional Medellin i pierwszy mecz zakończył się ich zwycięstwem 2:1. W rewanżu jednak nie zdołali utrzymać korzystnego rezultatu. Już po dwóch minutach przegrywali 0:1, a następnie pozwolili sobie strzelić jeszcze trzy bramki.

 

Najbardziej kuriozalne było trafienie na 4:0. Wtedy to Andres Ibarguen poślizgnął się przy oddawaniu strzału, ale zdołał oddać strzał, w zasadzie już leżąc, i przelobował bramkarza.

 

Honorowego gola dla Chapecoense strzelił Tulio de Melo.

 

Atletico Nacional Medellin – Chapecoense 4:1 (2:0), pierwszy mecz: 1:2
Bramki:
Dayro Moreno 2’ I 67’, Andres Ibarguen 31’ i 80’ - Tulio de Melo 83’.