Śląsk nie jest w strefie spadkowej, ale po 32 kolejkach ma tyle samo punktów, co ostatni Ruch Chorzów i przedostatnia Arka Gdynia. Jak trudna jest sytuacja może świadczyć fakt, że o klubie z Oporowskiej dyskutują i biją na alarm władze miasta.

 

- Rozmawiałem z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem i widziałem, że jest bardzo przejęty Śląskiem. Wiele razy wcześniej się z nim spotykałem, ale tak zaangażowany emocjonalnie nie był – przyznał Urban na konferencji prasowej.

 

Wrocławianie w dwóch meczach w grupie spadkowej nie tylko nie zdobyli nawet punktu, ale nie strzelili choćby gola. Dodatkowo do kontuzjowanych Portugalczyka Alvarinho i Hiszpana Joana Romana dołączył Adam Kokoszka.

 

- Nie będziemy biadolić, ale musimy radzić sobie tym, co mamy. To dla nas niesamowicie ważny tydzień, bo teraz jest Ruch, zaraz Zagłębie Lubin, a później Arka Gdynia. Może się okazać, że szybko zostaną rozwiązane nasze problemy, ale może być też odwrotnie. Rozmawiamy z zawodnikami, ale najlepszym lekarstwem na wszystkie kłopoty są punkty – powiedział Urban.

 

Szkoleniowiec oznajmił, że w tym momencie sezonu kluczową sprawą jest dotarcie do zawodników poprzez rozmowę. Taka odbyła się m.in. z Ryotą Morioką. Pomagał w niej japoński trener, który aktualnie przebywał w Hiszpanii.

 

- Zastanawialiśmy się, jak dokładnie mu powiedzieć, co myślimy i dowiedzieć się też, jak on się czuje. Znamy trenera, który akurat w tych dniach przyjechał na szkolenie do Hiszpanii i służył jako tłumacz. Rozmowę odbyliśmy przez skype'a. Okazało się, że w Japonii ten trener mieszka w odległości 10 minut od Ryoty – wspomniał Urban.

 

O najbliższym spotkaniu nie mówił wiele. Przyznał, że spodziewa się podobnego do tego, jakie wiosną w Chorzowie Ruch wygrał 2:0.


- Rywale mają szybkich zawodników i bazują na kontrataku. Grają tak nawet u siebie, a co dopiero na wyjeździe. Musimy na to uważać i być bardziej agresywni niż w ostatnich meczach – dodał.

 

Śląsk walczyć będzie z Ruchem nie tylko o samo utrzymanie, ale także o swoją przyszłość. Klub, którego większościowym udziałowcem jest miasto, ma być wystawiony na sprzedaż może jeszcze nawet w maju, ale warunkiem jest zapewnienie sobie ligowego bytu.

 

- Wielu ludzi jest przejętych sytuacją Śląska i wiedzą, że coś ważnego się zbliża, a tym czymś jest mecz z Ruchem. Sami piłkarze też mają świadomość, że dzieje się coś ważnego i liczę, że zareagują prawidłowo – podsumował Urban.

 

Początek meczu Śląsk – Ruch w sobotę o godz. 18