Siatkówka

Wrona w Kadziu Project: Już się najeździłem...

Łukasz Kadziewicz: Jesteś gotowy do wyfrunięcia z klatki, jaką jest Polska? Widzisz się w jakiejś zagranicznej lidze?

 

Fabian Drzyzga: W każdej lidze, która będzie mnie chciała, chętnie tam wyjadę i zagram. Nie obawiam się jakiejkolwiek ligi. Jeśli nie zostanę w Rzeszowie, to na pewno nie zostanę w Polsce. Gdzie trafię? Sam bym chciał już wiedzieć.

 

Gdzie Ci bliżej w tym momencie, do Włoch czy do Rosji?

 

Tam, gdzie będzie dobry trener, dobry klub, Liga Mistrzów i bicie się o najwyższe cele. Gdzie to będzie? Obojętnie mi.

 

Nie byłeś zdziwiony, gdy przyjechaliście na badania? Pojawiło się kilka nowych twarzy, umiałeś dopasować imię i nazwisko do każdego z nowych zawodników?

 

Oczywiście, że tak. Spotykaliśmy się ze wszystkimi w lidze, każdego rozpisywaliśmy w Rzeszowie więc znaliśmy imiona i nazwiska. A mówiąc poważnie, to fajna grupa, młoda. Mam nadzieję, że na tej sali będzie pokaz fajnego charakteru. Może nie zawsze umiejętności będą wystarczające. Czasem charakter i dobry trening są ważniejsze.

 

Jakie jest Twoje indywidualne założenie na ten sezon? Każdy chce dobrego występu na ME. Czy Ty, jako zawodnik, masz jakieś wewnętrzne cele?

 

Cały czas iść do góry, dobrze popracować i podwyższać poziom. Sam osobiście powinienem być trochę wyżej niż w tym momencie jestem. Może popełniłem jakieś błędy życiowe, zatrzymałem się delikatnie. Odbudowanie i wejście na wyższy poziom - tego oczekuję sam od siebie i mam nadzieję, że zespół mi w tym pomoże.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.