Piast wstrzymał Ruch w Chorzowie! "Niebiescy" coraz bliżej spadku

Piłka nożna
Piast wstrzymał Ruch w Chorzowie! "Niebiescy" coraz bliżej spadku
fot. PAP

Ruch Chorzów przegrał na własnym stadionie z Piastem Gliwice 0:3 we wtorkowym meczu grupy spadkowej piłkarskiej ekstraklasy. Piłkarzom obu zespołów zajrzało w maju w oczy widmo spadku, dlatego we wtorkowy wieczór na chorzowskim stadionie nie mogło być żadnych kalkulacji. I Ruch, i Piast chciały wygrać.

Gospodarze przystępowali do tego spotkania z ostatniego miejsca w tabeli, ze stratą dwóch punktów do gliwiczan i po zawstydzającej wyjazdowej porażce 0:6 ze Śląskiem Wrocław.

 

Trener „Niebieskich” dokonał trzech zmian w wyjściowym składzie w porównaniu z blamażem we Wrocławiu.

 

„Nieważne, co było przedtem. Dziś arcyważny mecz” – przekonywał kibiców spiker.

 

Pierwsza połowa nie bardzo to potwierdziła, bo na boisku po prostu niewiele się działo.

 

Bramkarza Piasta strzałem z daleka nieskutecznie próbował zaskoczyć Miłosz Trojak, z kolei Libor Hrdlicka bez problemu złapał piłkę po lekkim uderzeniu Macieja Jankowskiego.

 

Więcej okazji do pokazania swoich umiejętności przed przerwą obaj golkiperzy nie mieli.

 

Drugą część nieco aktywniej zaczęli goście, przy czym nie potrafili zakończyć akcji dobrymi strzałami. Obu zespołom w stworzeniu zagrożenia pod bramką przeszkadzała niedokładność w rozgrywaniu piłki. Mecz nadal nie wyglądał jak „walka o życie”.

 

Świetną okazję do wyprowadzenia Piasta na prowadzenie miał w 67. minucie Denis Gojko, który z bliska trafił w boczną siatkę. Po drugiej stronie boiska obok słupka posłał piłkę z rzutu wolnego Łukasz Moneta.

 

Potem nastąpiły dwie minuty, które wstrząsnęły Ruchem. Najpierw po centrze Patrika Mraza piłkę do własnej bramki skierował Paweł Oleksy, naciskany przez Gojkę, a kolejny atak gości zwieńczył precyzyjnym, mocnym uderzeniem Gerard Badia.

 

„Niebiescy” ruszyli do przodu, ich trener Krzysztof Warzycha wpuścił na boisko drugiego napastnika Eduardsa Visnakovsa. Efektem ich starań były tylko centry i rzuty rożne.

 

Ostatni słowo należało do gliwiczan. Co prawda Łukasz Sekulski po kontrze zmarnował sytuację sam na sam z Hrdlicką, ale po chwili głową z bliska ustalił wynik brazylijski obrońca Hebert.

 

Po ostatnim gwizdku trybuny zamilkły, a piłkarze Piasta tańczyli na boisku z radości.

 

Ruch Chorzów - Piast Gliwice 0:3 (0:0)

 

Bramki: 0:1 Paweł Oleksy (73-samobójcza), 0:2 Gerard Badia (75), 0:3 Hebert (88-głową).

 

Ruch: Libor Hrdlicka - Martin Konczkowski, Rafał Grodzicki, Marcin Kowalczyk, Paweł Oleksy - Michał Walski (63. Miłosz Przybecki), Maciej Urbańczyk, Bartosz Nowak (78. Eduards Visnakovs), Miłosz Trojak, Łukasz Moneta - Jakub Arak (68. Jarosław Niezgoda).

 

Piast: Jakub Szmatuła - Marcin Pietrowski, Aleksandar Sedlar, Hebert, Adam Mójta (31. Patrik Mraz) - Gerard Badia, Uros Korun (46. Denis Gojko), Maciej Jankowski, Radosław Murawski, Sasa Zivec - Michal Papadopulos (74. Łukasz Sekulski).

 

Żółte kartki: Ruch Chorzów: Paweł Oleksy. Piast Gliwice: Aleksandar Sedlar.

 

Sędzia: Paweł Gil (Lublin).

 

Widzów: 6 437.

IM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze