Bayern co roku marzy o triumfie w Lidze Mistrzów, bowiem tytuł najlepszej niemieckiej drużyny bierze jako pewnik. Nie inaczej było w tym roku - zespół z Bawarii był bezkonkurencyjny na krajowym podwórku, jednak w Europie nie zachwycił. Zespół Carlo Ancelottiego często zawodził, a z LM pożegnał się ćwierćfinałem z Realem Madryt.
 
W mediach zaczęto więc spekulować: kadrę powinno się odmłodzić. Z zespołem mieli pożegnać się Arjen Robben, Arturo Vidal, Franck Ribery, zaś Philipp Lahm i Xabi Alonso po sezonie kończą sportowe kariery. Mistrz Niemiec miał ściągnąć kilka topowych nazwisk, a na czele listy życzeń znalazł się chociażby niezwykle skuteczny Alexis Sanchez, który miał partnerować Robertowi Lewandowskiemu w linii ataku.
 
Spekulacje potwierdził Thomas Mueller, który zanotował najgorszy sezon od lat: "Jest wielce prawdopodobne, że w najbliższym oknie transferowym czeka nas mała rewolucja. Transfery są nieodłączną częścią każdego lata, jednak ten rok może być szczególny" - powiedział "Sport Bild" 27-latek. "Nie mamy najmłodszej kadry, jednak wciąż jest zdolna walczyć o najwyższe cele, a jej siłą jest właśnie gigantyczne doświadczenie i klasa zawodników".
 
Mueller spytany o porównanie z Borussią Dortmund nie miał wątpliwości: "nasz największy krajowy rywal dysponuje wieloma młodymi i interesującymi piłkarzami, jednak musimy zgodzić się z naszym prezydentem Ulim Hoenessem, który mówi, że kadra Bayernu jest daleka od zbieraniny staruszków i długo nią nie będzie".