Finowie są aktualnymi wicemistrzami świata, ale w fazie grupowej nie zachwycali. Niespodziewanie przegrali z Francją 1:5, a do pokonania Szwajcarów i Norwegów potrzebowali dogrywek. Część pucharową zaczęli jednak w wielkim stylu.

 

Grali bardzo uważnie w obronie i nie popełniali przewinień. Nałożono na nich tylko cztery minuty kar, a na Amerykanów 12. Bezlitośnie także wykorzystali błędy rywali. Na początku drugiej tercji na ławce kar siedział Anders Lee, a Suomi po 35 sekundach wykorzystali przewagę jednego zawodnika. Na listę strzelców wpisał się Mikko Rantanen.

 

Amerykanie nie potrafili przejąć inicjatywy i zdominować rywala. W dodatku w 47. minucie stracili kolejną bramkę po efektownym kontrataku Finów. Tym razem trafił Joonas Kemppainen.

 

Finlandia - USA 2:0 (0:0, 1:0, 1:0).

Bramki: Mikko Rantanen (22), Joonas Kemppainen (47).

 

Kary: Finlandia - 4; USA - 12 minut.