Probierz wróci na stare śmieci? Jest poważna oferta dla trenera "Jagi"

Piłka nożna
Probierz wróci na stare śmieci? Jest poważna oferta dla trenera "Jagi"
fot. PAP

Grecki portal gazzetta.gr informuje, że AO Xanthi chce zatrudnić trenera Jagiellonii Białystok - Michała Probierza. Polski szkoleniowiec ma być następcą syna słynnego rumuńskiego trenera Mircei Lucescu - Razvana. Probierz w przeszłości prowadził inny grecki klub - Aris Saloniki.

Przyłowie mówi, że dwa razy do tej samej rzeki wchodzić się nie powinno. Tym bardziej, że poprzednia przygoda Probierza z krajem Hellady była bardzo krótka, ale pozostawił po sobie bardzo pozytywne wrażenie. Od 4 listopada 2011 do 5 stycznia 2012 roku pełnił funkcję pierwszego trenera w Arisie Saloniki, z której sam zrezygnował.

Umowa 44-letniego szkoleniowca z Jagiellonią kończy się po sezonie. Sam zainteresowany nie podjął jeszcze decyzji ws. swojej przyszłości. Dziennikarze "Przeglądu Sportowego" poinformowali w minionym tygodniu, że Probierz ma oferty z klubów greckich oraz niemieckich i tureckich. Teraz poznaliśmy nazwę pierwszego klubu, który chce mieć charyzmatycznego trenera u siebie. Mowa jest o AO Xanthi. Jest to szósta drużyna greckiej ekstraklasy w sezonie 2016/17.

Od września 2014 roku trenerem AO Xanthi jest Razvan Lucescu. Jednak Rumun zrezygnował z dalszej współpracy. Co prawda na swoje miejsce polecił rodaka - Ediego Iordanescu, ale działacze greckiego klubu w pierwszej kolejności chcą zatrudnić Probierza.

Probierz, który bez wątpienia zalicza się do czołowych trenerów piłkarskich w Polsce, prowadzi Jagiellonię od 7 kwietnia 2014 roku. Pierwsza przygoda szkoleniowca urodzonego w Bytomiu z "Jagą" trwała w latach 2008-2011. "Żółto-czerwoni" pod wodzą Probierza odnieśli największe sukcesy w historii klubu. W 2010 roku wywalczyli Puchar oraz Superpuchar Polski. Ponadto w sezonie 2014/15 zajęli 3 miejsce w Ekstraklasie.

A.J., Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze