Gigantyczny skandal w ringu! Trener uderzył rywala, teraz szuka go policja (WIDEO)

Sporty walki
Gigantyczny skandal w ringu! Trener uderzył rywala, teraz szuka go policja (WIDEO)
fot. youtube.com

Do skandalicznej sytuacji doszło w Oxon Hill w stanie Maryland. Tuż po tym, jak sędzia zdyskwalifikował Jose Uzcateguiego (26-2, 22 KO) za uderzenie Andre Dirrella (26-2, 16 KO) po gongu, trener Amerykanina uderzył Wenezuelczyka! W ringu wywiązała się awantura, a sprawa tajemniczo uciekł z hali. Teraz szuka go policja.

W nocy z soboty na niedzielę Andre Dirrell walczył z Jose Uzcateguim o tymczasowe mistrzostwo świata IBF wagi superśredniej. Po siedmiu rundach na kartach punktowych lepszy był Wenezuelczyk, lecz ostatecznie został zdyskwalifikowany za uderzenie rywala po gongu kończącym ósme starcie (wcześniej zrobił to samo, za co otrzymał stosowne ostrzeżenie). Można się spierać, czy Amerykanin udawał, czy też nie - faktem jest jednak to, że sędzia Bill Clancy postanowił przerwać pojedynek. "The Resurrected" wygrał przez dyskwalifikację.

Najgorsze jednak wydarzyło się po walce. Uzcategui stał ze swoją ekipą w narożniku, kiedy podszedł do nich wujek, a zarazem trener, Dirrella - Leon Lawson Jr. Po chwili zamachnął się, wyprowadzając bardzo mocny lewy sierpowy, który trafił pięściarza prosto w szczękę! Wenezuelczyk nie wyglądał na zranionego, ale bardzo szybko ruszył do instynktownej obrony. Wszyscy byli w szoku, co się właśnie wydarzyło.

Policja stanu Maryland rozpoczęła już poszukiwania Lawsona, który po sprawieniu całego zamieszania, tajemniczo opuścił halę. - Jeśli dlatego wszyscy gwiżdżecie, to przepraszam. Przepraszam za to, co zrobił mój trener. On mnie kocha, to mój człowiek, wujek. Moje dobro jest dla niego na pierwszym miejscu - powiedział po walce Dirrell.

Uzcategui trafił do szpitala, lecz po kilku godzinach z niego wyszedł.

 

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze