Jeżeli propozycje Ekstraklasy SA zostaną przyjęte, sezon 2017/18 będzie rozegrany - tak jak dotychczas - w systemie 37 kolejek, z rundą zasadniczą i finałową (ale już bez podziału punktów), wciąż z grupą mistrzowską i spadkową po 30. kolejce. To oznacza, że do końcowej klasyfikacji będzie zaliczony pełny bilans drużyn z całych rozgrywek.

 

Zgodnie z obowiązującymi od sezonu 2013/14 zasadami, po 30 kolejkach rundy zasadniczej dorobek drużyn był dzielony na pół, a w razie nieparzystej liczby zaokrąglony do góry.

 

Nowy sezon rozpocznie się 14 lipca 2017 roku, a zakończy 19/20 maja 2018, z uwagi na mistrzostwa świata w Rosji. O szczegółach poinformowano podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w siedzibie spółki prowadzącej rozgrywki najwyższej klasy.

 

"Przed podjęciem tej kluczowej decyzji poprosiliśmy o ocenę specjalistyczną firmę analityczną z Holandii, pracującą m.in. dla UEFA. Analiza wykazała, że wielkim atutem obecnego systemu jest utrzymanie dwóch kumulacji w sezonie, czyli kolejki na zakończenie rundy zasadniczej i finałowej oraz sama runda finałowa, stanowiąca źródło dodatkowych przychodów dla klubu. Obecny sezon jest rekordowy w historii Ekstraklasy SA pod względem frekwencji (2 663 568 widzów). Mamy jednocześnie świadomość, że kwestia podziału punktów od początku budziła kontrowersje. Wsłuchaliśmy się w głosy środowiska, naszych akcjonariuszy. Przeprowadziliśmy konsultacje" - przyznał prezes spółki Ekstraklasa SA Dariusz Marzec.

 

O tym, że w kwestii likwidacji podziału punktów decydujący był głos środowiska piłkarskiego, mówił również dyrektor Departamentu Logistyki Rozgrywek Marcin Stefański.

 

"Kwestia podziału punktów od początku budziła kontrowersje. Dla nas podział punktów nigdy nie był fundamentalną sprawą. Staraliśmy się m.in. wzmocnić rundę zasadniczą. Najważniejsze były emocje do 30. kolejki, przyciągnięcie większej liczby widzów do końca sezonu. Ten cel zrealizowaliśmy i wciąż możemy realizować. Oczywiście wsłuchujemy się w to, jakie są oczekiwania. Było coraz więcej głosów, że trzeba odejść od podziału punktów. Nie jesteśmy samotną wyspą. Głosy środowiska nas przekonały" - przyznał dyrektor Stefański.

 

Drugą zmianą rekomendowaną przez radę nadzorczą spółki prowadzącej rozgrywki i postulowaną przez kluby jest umożliwienie od sezonu 2017/18 udziału jednocześnie w meczu ekstraklasy trzech cudzoziemców spoza Unii Europejskiej. Obecne przepisy, jak przypomniano, dopuszczają udział dwóch takich zawodników.

 

Inną z proponowanych zmian jest możliwość rozgrywania z urzędu meczów w poniedziałek dla zespołów uczestniczących w Lidze Europejskiej UEFA. Ekstraklasa SA nie planuje natomiast w najbliższej przyszłości powiększenia ligi do 18 zespołów, o czym również mówiło się ostatnio w środowisku piłkarskim. Jak przyznano w poniedziałek, to na razie scenariusz wykluczony m.in. z powodów infrastrukturalnych.

 

"Co najmniej sześć klubów mających szanse awansu do ekstraklasy nie spełnia do końca tych kryteriów. Nie powinniśmy na ten moment dyskutować o powiększeniu ligi do 18 drużyn. To jest melodia przyszłości" - przyznał Marcin Stefański.