Po zakończeniu zwycięskiego spotkania z Genoą miała być feta i oficjalne pożegnanie Francesco Tottiego, który żegna się z bordową koszulką AS Romy po 25 latach spędzonych w klubie. Wszystko przez wiele minut wskazywało jednak na to, że zawodnicy popsują humory kibicom i stracą wicemistrzostwo Włoch w ostatniej kolejce.

Zaczęło się źle, bowiem goście wyszli na prowadzenie już w trzeciej minucie po golu Pietro Pellegriego. Bardzo szybko odpowiedział jednak Edin Dzeko, a przewaga gospodarzy rosła. Wydawało się, że gol na wagę zwycięstwa jest tylko kwestią czasu i rzeczywiście - rzymianie wyszli na prowadzenie w 74. minucie za sprawą gola innego weterana, Daniele De Rossiego. Kibice pewnie otwierali już przysłowiowe piwo, jednak gospodarze zbyt szybko przyjęli, że mecz jest już wygrany i dali sobie wyrównać na dziesięć minut przed końcem. Katem zespołu ze stolicy został Darko Lazovic.

Przez ostatnie dziesięć minut wszyscy na Stadio Olimpico nerwowo obgryzali paznockie, jednak spotkanie zakończyło się happy endem. W 90. minucie do siatki trafił Diego Perotti.

W tym samym czasie w Genui tamtejsza Sampdoria miała odeprzeć ataki znakomitego w ofensywie Napoli, jednak była bezradna. Już do przerwy było 2:0 dla gości po golach Driesa Mertensa i Lorenzo Insigne, zaś spotkanie zakończyło się wysokim zwycięstwem zespołu Piotra Zielińskiego aż 4:2.

Co to oznacza dla końcowego układu tabeli? Zespół z Rzymu utrzymał pozycję wicelidera i zagra w fazie grupowej Champions League. W kwalifikacjach Ligi Mistrzów wystąpi Napoli.

90 minut w barwach swoich zespołów rozegrali Wojciech Szczęsny (AS Roma) i Karol Linetty (Sampdoria). W barwach Napoli spotkanie w wyjściowym składzie rozpoczął Piotr Zieliński, jednak po przerwie został zmieniony. Cały mecz na ławce rezerwowych spędził Arkadiusz Milik.

 

AS Roma - Genoa CFC 3:2 (1:1)

 

Bramki: Dzeko 10', De Rossi 74', Perotti 90' - Pellegri 3', Lazovic 79'

Sampdoria UC - SSC Napoli 2:4 (0:2)

Bramki: Quagliarella 51', Alvarez 90' - Mertens 36', Insigne 42', Hamsik 49', Callejon 65'