Mistrzowie olimpijscy ograli podopiecznych Antigi

Siatkówka

W pierwszym spotkaniu turnieju Ligi Światowej w Warnie siatkarze reprezentacji Kanady przegrali z Brazylią 1:3. Mistrzowie olimpijscy w czwartym meczu tej edycji odnieśli trzecie zwycięstwo, podopieczni Stephane Antigi ponieśli drugą porażkę.

Brazylijczycy zmagania w Lidze Światowej rozpoczęli od porażki 2:3 z Polską. W kolejnych meczach turnieju w Pesaro wywalczyli komplet punktów ogrywając 3:1 Iran i 3:1 Włochy. Kanadyjczycy na otwarcie tegorocznej edycji grali w Nowym Sadzie i również zanotowali dwa zwycięstwa, pokonując 3:2 Belgię i 3:2 ekipę USA. W trzecim meczu ulegli gospodarzom – reprezentacji Serbii 1:3.

 

Premierowa odsłona starcia Kanady z Brazylią miała niezwykle zacięty przebieg. Na pierwszej przerwie punkt zaliczki mieli Kanadyjczycy, na drugiej Brazylijczycy. Wynik długo oscylował wokół remisu, ale od stanu 23:23 dwa decydujące ciosy zadali siatkarze spod znaku Klonowego Liścia. Najpierw Sharone Vernon-Evans skutecznie zaatakował z przechodzącej piłki, a po chwili as serwisowy ustalił wynik tej partii.

 

W drugim secie Kanadyjczycy uzyskali przewagę na początku, nadal dobrze zagrywali, a asami serwisowymi popisali się John Gordon Perrin (8:7) i Nicholas Hoag (12:10). W środkowej części seta inicjatywę przejęli gracze Canarinhos (14:16). W końcówce spokojnie punktowali coraz bardziej zagubionych rywali, a decydujące akcje wygrali dzięki skutecznym atakom Lucasa Saatkampa i Renana (20:25).

 

W trzeciej odsłonie, po wyrównanym początku, również przewagę zaczęli wypracowywać sobie Brazylijczycy. Na drugiej przerwie różnica wynosiła dwa punkty (14:16), ale po niej podopieczni Renana Dal Zotto powiększali dystans spokojnie zmierzając po zwycięstwo. Mieli piłkę setową już przy stanie 18:24, Kanadyjczycy zdołali jeszcze postraszyć rywali, wygrali cztery akcje, jednak skuteczny atak Lucasa Saatkampa zakończył seta (22:25).

 

Czwarty set zaczął się obiecująco dla Kanadyjczyków (8:6). W środkowej części podopieczni Stephane Antigi zdołali odskoczyć rywalom na trzy oczka (13:10), ale już na drugiej przerwie minimalną przewagę mieli Brazylijczycy (15:16). Wyrównana walka obu ekip trwała do stanu 22:22, kluczowe piłki padły jednak łupem siatkarzy Canarinhos (23:25).

 

Kanada – Brazylia 1:3 (25:23, 20:25, 22:25, 23:25)

RM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze