Na początek nieoficjalnie informację podał dziennikarz Yahoo! Sports Kevin Iole, a po kilkudziesięciu minutach długo wyczekiwaną nowinę uwiarygodnili również sami pięściarze. Conor McGregor swoją pierwszą zawodową walkę w boksie już 26 sierpnia w Las Vegas, a jego rywalem będzie powracający ze sportowej emerytury legendarny i niepokonany w ringu Floyd Mayweather. Jeśli Amerykanin pokona Irlandczyka to zapisze na swoim koncie 50. zwycięstwo. Pobije tym samym, jeszcze "nieśmiertelny", rekord Rocky'ego Marciano, który zawodową karierę kończył z 49 wygranymi walkami.
 
Prezydent UFC w pierwszym wywiadzie po opublikowaniu informacji zdradził, że walka odbędzie się na dystansie dwunastu rund, w limicie wagowym 154 funtów (69,85 kg) oraz w 10-uncjowych rękawicach. Obaj pięściarze będą również podlegali pod Amerykańską Agencję Antydopingową (USADA).
 
Bukmacherzy za oceanem błyskawicznie wskazali swojego faworyta i jest nim bezsprzecznie Mayweather. Pojawiają się informacje, że walka może wygenerować zyski na poziomie 500 milionów dolarów, a już na tym etapie cieszy się większym zainteresowaniem niż starcie Mayweathera z Mannym Pacquiao. Za swoje występy pięściarze otrzymają gigamtyczne gaże - Amerykanin około 100 milionów dolarów, Irlandczyk w okolicach 75 gwarantowanych milionów.
 
McGregor po ogłoszeniu pojedynku błyskawicznie na swoim Instagramie zaczepił Mayweathera swoim nieco uszczypliwym postem.

 

 

THE FIGHT IS ON.

Post udostępniony przez Conor McGregor Official (@thenotoriousmma) 14 Cze, 2017 o 2:21 PDT