W poprzednim sezonie 25-latek występował w barwach angielskiego Reading. Polskim kibicom jest znany z gry w zespołach Zagłębia Lubin, GKS-u Katowice oraz Cracovii. W ekstraklasie rozegrał 70 meczów, w których zdobył 26 bramek i zanotował siedem asyst. Jeszcze zanim trafił do Polski zadebiutował w kadrze, w której do tej pory zaliczył siedemnaście występów.

- To zawodnik z charakterem. Nie pęka w trudnych momentach, gra do końca, walczy o każdą piłkę. Wiemy, że takich zawodników potrzebujemy w zespole - mówi prezes Lecha, Karol Klimczak. - To uniwersalny gracz. Może grać na pozycji skrzydłowego, ofensywnego pomocnika i napastnika. To bardzo ważne w przypadku długiego kalendarza oraz gry na kilku frontach, a liczymy na to, że tak będzie - dodaje.

W Kolejorzu Rakels ma wzmocnić możliwości ofensywne Kolejorza. Łotysz może występować na obu skrzydłach, a także w ataku. Jak sam przyznaje nie boi się rywalizacji z piłkarzami, którzy grają w poznańskim klubie i jest optymistycznie nastawiony do walki o skład. Przede wszystkim jednak cieszy się z podpisania umowy.

- Jestem szczęśliwy z podpisania kontraktu. Stęskniłem się za grą w piłkę, bo w ostatnim sezonie nie miałem wielu okazji do tego. Jestem zadowolony, że wszystkie sprawy transferowe udało się szybko załatwić i jestem już zawodnikiem tej drużyny. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak walczyć o miejsce w składzie. Wiem, że nie będzie łatwo, ale znam swoją wartość i wierzę, że będzie dobrze - podkreśla Deniss Rakels.

Rakels to już piąty piłkarzy, który został transferowany przez Lecha. Wcześniej umowy z Lechem podpisali Emir Dilaver, Vernon De Marco oraz Mario Situm. Ponadto wykupiony z Lechii został Maciej Makuszewski.