Szkoleniowiec na pierwszym spotkaniu z dziennikarzami po przerwie zaznaczył, że przeszłość należy zostawić za plecami, a najważniejsze jest to, co przed nimi.

 

"Teraz najważniejsza jest praca i na pewno się nie zdrzemniemy" - zapewnił przed wyjazdem do Warki, gdzie piłkarze Legii spędzą 10 dni i zagrają dwa sparingi - w sobotę z Wisłą Płock i w piątek w drodze powrotnej do Warszawy w Radomiu z Radomiakiem.

 

Piłkarze, którzy niedawno grali dla swoich reprezentacji, mają dłuższe urlopy, które potrwają do 26 czerwca. Brazylijczyk Guilherme przyjedzie na zgrupowanie w środę, bo tak miał wcześniej zaplanowane loty.

 

"Nie wiadomo co z Jarosławem Niezgodą, bo on wciąż przebywa na mistrzostwach Europy do lat 21. Są też inni zawodnicy, którzy wracają z wypożyczeń. Na dzisiaj mam zapisanych 37 graczy, którzy są brani pod uwagę, jeśli chodzi o kadrę na nowy sezon. Oczywiście nie będzie ona tak liczna - kilku piłkarzy odejdzie, ale przyjdą też nowi. Nie zdradzimy na razie kto - prace nad tym cały czas trwają. Chcemy, by drużyna wyglądała dobrze, by była skuteczna w obronie i w ataku. Teraz czekają nas zupełnie inne przygotowania, niż te na wcześniejszych zgrupowaniach. Pracujemy nad wieloma aspektami, nad atmosferą. Przed nami nowe cele i wszystko chcemy zrobić jak najlepiej" - zapowiedział Magiera cytowany na oficjalnej stronie klubu.

 

Trener zapewnił, że cały czas zespół prowadzony jest tak, jakby był w rytmie meczowym.

 

"Podczas urlopu, zawodnicy trenowali indywidualnie. Wyleczyli drobne urazy, odpoczęli mentalnie, głowa się zresetowała - ten czas dobrze im zrobił. Mają przyjść gotowi do walki i nie myśleć o tym, co było. Na pierwszym treningu - wiadomo - głowa będzie jeszcze na urlopie, natomiast od dzisiejszego wieczora w pełni skupiamy się na pracy przed bardzo ważnym sezonem" - podkreślił szkoleniowiec stołecznej ekipy.

 

Na zgrupowanie jadą także wszyscy zawodnicy, którzy ostatnio byli kontuzjowani. Trener chce, by byli z drużyną.

 

"Michał Kucharczyk nie musi już poruszać się o kulach - chodzi normalnie, jednak w najbliższym czasie nie wróci do treningów. Podobnie jest z Miroslavem Radoviciem. Ten sezon był dla niego bardzo wyczerpujący, jego kolano dość mocno ucierpiało, więc na razie będzie trenował indywidualnie. Ostatnio nie ćwiczyli też Tomasz Jodłowiec, Jakub Szumski oraz Vamara Sanogo. Oni będą powoli wprowadzani w rytm treningów" - podkreślił Magiera.

 

W poniedziałek odbyło się też losowanie 2. rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów. Legia trafiła na fiński zespół IFK Mariehamn.

 

"Nie wiemy o tej drużynie zbyt wiele. Trudno jednoznacznie stwierdzić jak gra, bo nie śledzimy na co dzień ligi fińskiej. Na pewno przygotujemy się od tego meczu jak najlepiej. Chcemy przejść do kolejnej rundy, awans jest priorytetem, a wręcz obowiązkiem. Nie możemy zlekceważyć rywala - podejdziemy do niego z szacunkiem" - zapewnił.