"Grosik" zaraz po zakończeniu sezonu wybrał się na Sardynię, żeby naładować akumulatory. Po powrocie z urlopu zagrał w meczu reprezentacji Polski z Rumunią (3:1), a następnie znów udał się na wakacje. Tym razem do Stanów Zjednoczonych. Choć on na razie wypoczywa, to cały czas trwa saga transferowa z jego udziałem.

 

Skrzydłowy nadal jest zawodnikiem Hull City, ale w umowie miał zagwarantowaną możliwość odejścia, jeśli jego klub spadnie z Premier League. Tak się stało i Grosicki zamierza z tego skorzystać. Jak wiadomo gra w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii była jego największym marzeniem i chciałby, żeby trwało ono trochę dłużej niż pół roku.

 

Wydawało się, że priorytetem w kontekście Polaka będzie pozostanie w Premier League, ale jak podał „Super Express” Grosickim zainteresowana jest Hertha Berlin. AFC Bournemouth i Watford FC mają więc poważnego konkurenta w walce o zatrudnienie skrzydłowego. Niemiecki klub o zatrudnieniu go myślał już wcześniej. Czy tym razem uda mu się to doprowadzić do skutku?