Minella nie najlepiej rozpoczęła mecz i przegrała pierwszego gema przy własnym serwisie. W trzecim gemie co prawda przełamała Schiavone, ale to było wszystko na co w tej części spotkania stać było reprezentantkę Luksemburga.

 

W drugim secie Minella wygrała pierwsze swoje podanie, dzięki czemu doprowadziła do wyrównania. Drugi raz z rzędu jednak ciężarną tenisistkę stać było tylko na "urwanie" jednego gema. Schiavone wygrała tę partię również w stosunku 6-1.

 

Teraz Minellę czeka odpoczynek od grania i zasłużony urlop macierzyński. Historia sportu pamięta takie historie, gdy kobieta w ciąży z powodzeniem rywalizowała na arenach międzynarodowych. Jednym z słynniejszych tego typu przypadków jest Paula Radcliffe, czyli rekordzistka świata w maratonie, która przez pierwsze 5 miesięcy biegała dwa razy dziennie: 1h15 rano i 30-45 minut wieczorem. Potem zmniejszyła dawkę do godziny rano i roweru stacjonarnego wieczorem. Po urodzenia dziecka oczywiście wróciła do sportu i kontynuowała serię zwycięstw.