Mecz rozpocznie się w piątek o godzinie 20.30 na stadionie Legii.

- Cieszę się, że to spotkanie jest przed inauguracją ekstraklasy, bo stanowić będzie dobre przetarcie przed sezonem. To nasz ostatni szlif i sprawdzian przed ligą. Zobaczymy, gdzie trzeba podkręcić śrubę, a gdzie można poluzować - powiedział Ojrzyński.

Gdyński szkoleniowiec zapewnił, że jego drużyna bardzo poważnie traktuje konfrontację z Legią i zamierza sprawić kolejną niespodziankę.

- To nie jest sparing tylko mecz z otoczką o stawkę i z kibicami, czyli przedsmak tego, co czeka nas już za niespełna dwa tygodnie w ekstraklasie. To również nowe doświadczenie dla wielu piłkarzy. Sympatycznie byłoby w dobrych nastrojach trenować tuż przed ligą, a samopoczucie zawsze jest znacznie lepsze po wygranej - zaznaczył.

Ojrzyński spodziewa się, że również mistrzowie Polski nie potraktują tej rywalizacji ulgowo. Także z tego względu, że warszawianie przegrali cztery ostatnie mecze o to trofeum.

- Wydaje mi się, że Legia wystawi najsilniejszy skład. Może jest kilka znaków zapytania, ale w tym zespole jest wielu nowych zawodników. Spora grupa, jak chociażby występujący ostatnio u nas Mateusz Szwoch, wraca z wypożyczeń i wszyscy będą chcieli się pokazać - ocenił.

45-letni szkoleniowiec nie ukrywa, że cieszy go również formuła spotkania o Superpuchar.

- W przypadku remisu nie ma dogrywki, tylko od razu rzuty karne. Można również przeprowadzić pięć zmian i jeśli ktoś będzie miał słabszy dzień, jest większe pole manewru. Co prawda prowadzone przeze mnie drużyny nigdy nie pokonały Legii w Warszawie, ale kiedyś z Lechem Poznań też nie wygrałem, a zwycięstwo przyszło w odpowiednim momencie, czyli w finale Pucharu Polski - przypomniał.

2 maja na PGE Narodowym gdynianie pokonali po dogrywce Lecha 2:1. Z kolei 20 sierpnia w ligowym spotkaniu na stadionie przy Łazienkowskiej, gdzie odbędzie się piątkowy mecz o Superpuchar, żółto-niebiescy wygrali z Legią 3:1.

- Warszawa nam służy, i jak śpiewają kibice, Warszawa da się lubić. Mam nadzieję, że podobnie będzie w piątkowym spotkaniu. Faworytem są oczywiście rywale, bo to mistrzowie Polski i wielka firma, ale zamierzamy pokusić się o kolejną niespodziankę. To jest tylko jeden mecz i wszystko może się w nim zdarzyć - skomentował obrońca Arki Krzysztof Sobieraj.

Z nowych zawodników do stolicy pojechali bramkarz Krzysztof Pilarz, obrońca Adam Danca, pomocnicy Grzegorz Piesio, Patryk Kun i wracający z wypożyczenia ze Stomilu Olsztyn Paweł Wojowski oraz napastnicy, Rubena Jurado i Michał Żebrakowski. W sumie trener Ojrzyński zabrał 20 piłkarzy i na miejscu wybierze liczącą 18 osób kadrę na mecz.

- Nie pojechali z nami kontuzjowani pomocnicy Antoni Łukasiewicz i Dominik Hofbauer, jednak i tak skład nie jest zamknięty. Czekamy na zawodników, którzy podniosą jakość naszej gry i wartość drużyny. Chciałbym mieć dwie równe jedenastki, ale na razie tylko na kilku pozycjach rywalizacja jest zadowalająca - podsumował trener żółto-niebieskich.

 

Transmisja piątkowego meczu Legia Warszawa - Arka Gdynia o Superpuchar Polski w Polsacie Sport i Superpolsacie.