Hiszpanie to jeden z najlepszych zespołów na świecie. Pięciokrotnie triumfowali w rozgrywkach Europejskiej Ligi Beach Soccera. Zeszłoroczne zmagania zakończyli na czwartym miejscu nieznacznie przegrywając walkę o podium z Rosją. Podopieczni Joaquina Alonso mają już za sobą start w pierwszym turnieju EBSL (Europejska Liga Beach Soccera), który został rozegrany w Belgradzie. W stolicy Serbii Hiszpania uległa Niemcom oraz pokonała Francuzów i Rosjan. Dlatego w Nazare muszą podreperować swój dorobek punktów, aby awansować do Superfinału, który na przełomie sierpnia i września zostanie rozegrany we Włoszech.

 

Z Hiszpanami ostatni raz rywalizowaliśmy we wloskim Jesolo podczas ubiegłorocznych kwalifikacji do mistrzostw świata w Nassau. Przegraliśmy wówczas 2:4 i jak się później okazało była to ostatnia porażka Polaków w tamtym turnieju. Teraz zespół Marcina Stanisławskiego chciał się zrewanżować za tamto spotkanie.

 

Mecz rozpoczął się znakomicie dla Polaków. Wynik meczu otworzył Jesionowski, który tego dnia obchodził dwudzieste ósme urodziny. Zawodnik KP Łódź trafił w samo okienko bramki strzeżonej przez Donę. Niebawem ten sam zawodnik po indywidualnej akcji podwyższył na 2:0. Chwilę później trzecią bramkę mógł zdobyć Piotr Klepczarek, ale w sytuacji sam na sam górą był Dona. W samej końcówce pierwszej tercji gola kontaktowego strzelił Llorenc Gomez, który z najbliższej odległości pokonał Szymona Gąsińskiego.

 

W drugiej tercji w naszej bramce pojawił Dariusz Słowiński, który nie miał jednak nic do powiedzenia przy uderzeniu Llorenca Gomeza. Gwiazdor reprezentacji Hiszpanii po efektownym uderzeniu przewrotką doprowadził do remisu. Polacy mogli odzyskać prowadzenie, ale Jesionowski nie zdołał pokonać Cristina Mendeza (w drugiej tercji zastąpił Donę). Niebawem szczęście uśmiechnęło się do naszego zespołu. Po przypadkowym zagraniu ręką w polu karnym przez jednego z Hiszpanów arbiter podyktował rzut karny. Niestety, swojej szansy nie wykorzystał Filip Gac, którego strzał obronił Mendez. Kilkanaście sekund później Gac w pełni zrehabilitował się za niewykorzystany rzut karny. Po sprytnie rozegranym rzucie rożnym, pomocnik KP Łódź technicznym strzałem umieścił piłkę w bramce.

 

Ostatnia odsłona, czyli tercja prawdy, miała rozstrzygnąć kto wygra to spotkanie. Ale nie rozstrzygnęła, gdyż Hiszpanie zdołali wyrównać. Do remisu doprowadził Daniel Pajon, który precyzyjnym strzałem przy bliższym słupku umieścił piłkę w bramce.

 

Trzyminutowa dogrywka również nie wyłoniła zwycięzcy, choć w samej końcówce bohaterem meczu mógł zostać Konrad Kubiak. Reprezentant Polski będąc w dogodnej sytuacji nie trafił do siatki. W tej sytuacji o wszystkim miały zadecydować rzuty karne. Zwycięzce poznaliśmy dopiero po ośmiu seriach! Najpierw Donę pokonał Paweł Friszemut, a chwilę później bramkarz hiszpański przestrzelił rzut karny i mecz wygrali Polacy.

 

W drugim spotkaniu naszej grupy reprezentacja Ukrainy pokonała Grecję 6-5.

 

Polska - Hiszpania 3:3, k. 7:6

Bramki: Jesionowski (dwie), Gac – Gomez (dwie), Pajon

 

Polska: Szymon Gąsiński (Dariusz Słowiński) – Witold Ziober, Jakub Jesionowski, Filip Gac, Konrad Kubiak, Paweł Friszkemut, Karim Madani, Dominik Depta, Piotr Klepczarek. Trener: Marcin Stanislawski.

 

Hiszpania: Jesus Donaire (Cristian Mendez) – Eduard Suarez, Antonio Mayor, Francisco Jose Cintas Caro, Llorenc Gomez, Riduan Dris, Daniel Pajon, Salvador Ardil, Javier Torres Medina. Trener: Joaquin Alonso.

 

TABELA:

  1. UKRAINA 1 3 6-5
  2. POLSKA 1 1 3-3
  3. HISZPANIA 1 0 3-3
  4. GRECJA 1 0 5-6

PLAN TRANSMISJI MECZÓW EUROPEJSKIEJ LIGI BEACH SOCCERA W NAZARE:

Niedziela (9 lipca): Ukraina - Polska. Premiera o godz. 10:20 w Polsacie Sport News.

Niedziela (9 lipca): Polska - Grecja. Premiera o godz. 18:20 w Polsacie Sport News.