Lipiec dla trenerów nie jest dobrym momentem na szukanie pracy. Większość klubów Ekstraklasy zbliża się już do końca okresu przygotowawczego, by lada moment przystąpić do 1. kolejki nowego sezonu. Nic więc dziwnego, że Bartoszek, który 30 czerwca rozstał się z Koroną, wciąż pozostaje na bezrobociu.

Szkoleniowiec miał co prawda ofertę z 1-ligowego GKS Tychy i rozmawiał nawet z ekstraklasową Termaliką Bruk-Bet Nieciecza, ale w pierwszym przypadku propozycję odrzucił, bo chciał do Ekstraklasy, a w Termalice, jak na ironię, woleli większe nazwisko Mariusza Rumaka. Z tego beznadziejnego położenia utalentowany szkoleniowiec może się jednak jeszcze wykaraskać.

Dłoń do 40-latka wyciągnął bowiem klub zza naszej wschodniej granicy. Dynamo Brześć to ósma drużyna zeszłego sezonu ligi białoruskiej i 10. w obecnych rozgrywkach. Dzięki zwycięstwu w Pucharze Białorusi, zawodnicy znad Bugu zagrają w II rundzie Ligi Europy, gdzie ich rywalem będzie austriacki Rheindorf Altach.

Jako że u naszych sąsiadów trwa teraz przerwa między rundami (system wiosna-jesień), Bartoszek będzie miał czas, by w spokoju przygotować zespół na ligę. Według "PN", rozmowy trwają i już w przyszłym tygodniu polski trener ma zostać w Brześciu zaprezentowany.