Piłka nożna

Milowy krok do wielkiej piłki! Dawid Kownacki...

Z czołówki Ekstraklasy poprzedniego sezonu w Lechu doszło do największych zmian kadrowych. Śmiało można pisać o rewolucji. Efekt szkolenia, cierpliwości i pomysłu, to 12 milionów euro za trzech reprezentantów naszej U-21, Jana Bednarka, Dawida Kownackiego i Tomasza Kędziorę. 12 milionów euro na dzień dobry - bo w umowach z Southampton, Sampdorią i Dynamem wpisane są jeszcze bonusy. Tymczasem biorąc pod uwagę sumy odstępnego Lech zainwestował tylko milion euro. Jednak w rzeczywistości wydano cztery razy więcej, aby gruntowanie przebudować kadrę. Jednak mam wrażenie, że Lech porusza się trochę od ściany do ściany. Miał pomysł na mądrą kadrę, zasilaną tyleż obcokrajowcami, co Polakami - w tym wychowankami. Teraz nagle ściąga 8 obcokrajowców!

Atak ma ożywić Duńczyk Christian Gytkjaer (27 lat), który nie podbił 2. Bundesligi, ale kiedyś był królem strzelców w Norwegii. Jego partnerem lub konkurentem będzie Łotysz Deniss Rakels (24 lata, znany z polskich boisk, ponieważ grał w Cracovii). Na prawe skrzydło sprowadzony został Szwed Niklas Baerkroth (25 lat), a na lewe skrzydło Chorwat Mario Situm (25 lat). Na prawą obronę Bośniak - z austriackim paszportem - Emir Dilaver (26 lat). Na środku obrony mogą grać Argentyńczyk - z hiszpańskim paszportem - Vernon De Marco (24 lata) i Czarnogórzec - z bułgarskim paszportem - Nikola Vujadinović (30 lat). Ba, ósmy obcokrajowiec właśnie przeszedł testy medyczne i zostanie piłkarzem Lecha w styczniu 2018 roku po zakończeniu kontraktu w Szwecji. To Norweg Thomas Rogne (27 lat). Ostatecznie Lech zdecydował się również na wykupienie Macieja Makuszewskiego z Lechii oraz wypożyczenie - na dwa lata z opcją pierwokupu - Rafała Janickiego (również z Gdańska).

Jednak 8 obcokrajowców - których średnia wieku sięga 26 lat, a koszty są potężne - trochę mnie przeraża. Ktoś powie - tytuł mistrza Polski wszystko usprawiedliwi. I owszem, ale... Po pierwsze trzeba go zdobyć. A po drugie byli ciekawi Polacy na rynku, którzy poszli do innych klubów - mniej zamożnych niż Lech. Wiceprezes ds. sportowych Piotr Rutkowski i prezes Karol Klimczak będą zgodnie narzekać na ceny Polaków, ale... sami za Polaków zgarniają krocie. Bednarek pobił transferowy rekord Ekstraklasy, który należał do Adriana Mierzejewskiego (odchodził za 5,2 miliona euro z Polonii do Trabzonsporu).

Tak naprawdę w Lechu najbardziej raduje mnie powrót 19-letniego Roberta Gumnego, a także innego 19-latka Kamila Jóźwiaka. Ba, cieszy mnie włączenie do kadry pierwszego zespołu dwóch 18-latków - Jakuba Modera i Dawida Kurminowskiego. Panowie Klimczak i Rutkowski - przyjmujecie zakład, że ich kiedyś sprzedacie za krocie, a nie tych obcokrajowców z zaciągu Anno Domini 2017?

Jedno trzeba oddać Lechowi - działał błyskawicznie. Wiedział, że trener Nenad Bjalica szybko musi dysponować odpowiednią kadrą w obliczu czterech rund eliminacyjnych Ligi Europy. Upiorne widmo Żalgirisu Wilno i Stjarnan wisi nad "Kolejorzem". Oby za tydzień FK Haugesund został odprawiony z odpowiednim bagażem goli.