Tenis

Wimbledon: Kubot zakończył seta genialnym...

- Ten drugi set... Byłem trochę zaskoczony. Znamy Venus. Jest bardzo waleczna. Wydaje mi się, że od momentu, gdy miała dwie piłki setowe przy 4:5 coś się stało. Chyba w tym momencie straciła wiarę. Może coś ją zabolało, ale przecież by o tym nie powiedziała. Jest damą tenisa. Wydarzyło się coś o czym nie wiemy. W tej sprawie jest drugie dno. Grała do tego momentu wspaniale - powiedział Tomasz Tomaszewski zapytany o opinię dotyczącą wyniku meczu finałowego.

Williams ma już 37 lat i prawdopodobnie nie będzie miała już szans na zdobycie tytułu. - To była ostatnia okazja - dodał.

 

Ogromne znaczenie w odniesieniu sukcesu przez Hiszpankę miała pomoc Conchity Martinez - zwyciężczyni Wimbledonu i medalistki olimpijskiej. - Muguruza od kiedy wygrała turniej Rolanda Garrosa nie zagrała w żadnym finale, nawet turnieju niższej rangi, a teraz po kilku tygodniach współpracy gra na Wimbledonie i robi to fantastycznie - podkreśliła Justyna Kostyra.

- Cały ten turniej był wspaniały. Muguruza pokazała niezwykłą klasę, atuty, które znakomicie adaptują się na trawę. Martinez jest kapitanem drużyny Hiszpanii w Davis Cup, więc czuje współczesny tenis. To na pewno pomaga - skomentował Tomaszewski.

 

Triumfatorka całego turnieju od stanu 4:5 wygrała dziewięć kolejnych gemów! Przechodzi do historii jako pierwsza zawodniczka, która pokonała w finałach wielkoszlemowych obie siostry Williams. To nieprawdopodobny wyczyn.

- Pamiętam pierwszy finał Muguruzy, kiedy pokonała w półfinale Agnieszkę Radwańską. To był dobry mecz, ale Serena była wtedy lepsza. Tym razem wyciągnęła wnioski. Robi postępy i teraz dopiero rozpoczyna się jej wspaniała kariera - podsumował komentator.