Od kilku tygodni nie ustaje temat powrotu Roberta Kubicy do Formuły 1. 32-latek testował kilkuletni bolid Lotus-Renault na torach Circuito urbano de Valencia i Paul Ricard, uzyskując zadowalające rezultaty.

O postępach Polaka ciepło wypowiadał się szef Renault, Cyril Abiteboul: Nie widzę przeszkód, żeby Robert wrócił do wyścigów Formuły 1. To skomplikowana sytuacja, bo nie robimy tego z myślą o PR. Zależy nam na Robercie. Nadal jest szybki i bardzo regularny. Wciąż jest pełen energii oraz entuzjazmu. Jest jeszcze za wcześnie, aby rozmawiać o kolejnych krokach, aby nie tworzyć kolejnych spekulacji.

Nadzieja polskich fanów sportów motorowych odżyła, jednak na drodze powrotu Kubicy do najbardziej prestiżowych wyścigów stanęły przepisy. Według nich, każdy startujący w F1 kierowca musi posiadać ważną superlicencję. Głos na ten temat zabrał rzecznik FIA:
Kubica nie spełnia wymogów pod względem osiągnięć w niższych kategoriach wyścigowych w poprzednich latach, w ostatnich trzech latach nie posiadał także superlicencji. FIA może nie wydać Kubicy zgody na jazdę pojazdem F1. Dla Polaka możemy jednak skorzystać z innej procedury...
Bramka ta zakłada, że Kubica przeszedłby dwa testy, którym poddawani są kierowcy. Pierwszy z nich dotyczy możliwości fizycznych kierowcy, drugi sprawdza możliwość opuszczenia pojazdu w ciągu mniejszym niż pięć sekund. Zarząd Renault miał być optymistyczny przyznając, że Kubica przechodził takie testy pomyślnie.

Drugi ze scenariuszy dotyczy zapisu w regulaminie, który obejmuje kierowców wracających do F1 po kilku latach przerwy. Kiedyś użyto go w przypadku Michaela Schumachera - FIA indywidualnie ocenia umiejętności kierowcy, który wcześniej wykazywał się już wybitną umiejętnością prowadzenia bolidu Formuły 1.

Andrew Benson z BBC użył ciekawego stwierdzenia, że Kubica ma być "dziką kartą" na rynku transferowym.

On ma szanse powrócić na swój stary poziom, zanim doznał fatalnej kontuzji. To byłaby wspaniała historia, powrót jednego z najbardziej utalentowanych kierowców w niezwykłych okolicznościach.

Autosport.com i Motorsport.com idą krok dalej i są przekonane, że Kubica wystąpi w testach przed GP Węgier na Hungaroringu. Oficjalne potwierdzenie nadejdzie na przełomie lipca i sierpnia.


Polak w 2011 roku miał wystartować w drugim sezonie z rzędu w teamie Lotus-Renault. W trakcie zimowej przerwy doznał jednak skomplikowanej kontuzji prawej ręki wskutek wypadku we włoskim rajdzie.