SSC Napoli z pozycji zdecydowanego faworyta rozgrywało swój sparing z Carpi, jednak po 80 minutach na tablicy wyników widniał remis 1:1. Grę zespołu z Neapolu rozbujało dopiero wejście na boisko Arkadiusza Milika, który popisał się dwoma golami w krótkim odstępie czasu.

Pierwsza z bramek polskiego snajpera to prawdziwy znak rozpoznawczy byłego zawodnika Bayeru Leverkusen: Milik w stylu Arjena Robbena zszedł do lewej nogi na skraju pola karnego i huknął pod poprzeczkę. Drugi z golu zaledwie cztery minuty później to już gol typowej "dziewiątki", czyli dostawienie nogi do pustej bramki z kilku metrów.

Wynik na 4:1 ustalił Adam Ounas w 90. minucie. Wcześniej do siatki trafiali Jose Callejon i Giancarlo Malcore - dla Carpi.

To szósty i siódmy gol Milika w przedsezonowych przygotowaniach Napoli.