Lech odwrócił losy dwumeczu i awansował do kolejnej rundy!

Piłka nożna
Lech odwrócił losy dwumeczu i awansował do kolejnej rundy!
fot. PAP

Lech Poznań odwrócił losy dwumeczu i pomimo porażki na wyjeździe 2:3 pokonał u siebie FK Haugesund 2:0. Tym samym podopieczni Nenada Bjelicy udowodnili, że to oni powinni zagrać w trzeciej rundzie eliminacji do Ligi Europy, w której zmierzą się z holenderskim FC Utrecht.

Gospodarze rozpoczęli z przytupem, już w pierwszych minutach mogli zdobyć przynajmniej dwa gole. Po podaniu Roberta Gumnego, żadnemu z graczy Lecha nie udało się przeciąć lotu piłki. Po chwili po główce Mario Situma świetnie zachował się Per Bratveit. Sporo kłopotów defensywie Haugesund sprawiał ich były kolega z drużyny Christian Gytkjaer, ale i jemu brakowało szczęścia.

Wydawało się, że gol dla lechitów jest kwestią czasu, ale podopieczni Bjelicy przez długie minuty nie mogli odczarować bramki. Choć tu wielkie czary nie były potrzebne, ale trochę więcej dokładności.

Gospodarze bardzo wysoko atakowali rywala i czynili to dość skutecznie. Norwegowie sporadycznie gościli pod bramką Matusa Putnocky’ego. Obrońcy Lecha musieli jednak mieć się na baczności, gdy do piłki dochodził Liban Abdi. Piłkarz z Somalii potrafił wygrywać pojedynki jeden na jeden i każda akcja w jego wykonaniu stwarzała zagrożenie.

Dopiero po upływie pół godziny stadion eksplodował. Darko Jevtić egzekwował rzut wolny z ponad 30 metrów. Rywale raczej spodziewali się dośrodkowania, tymczasem Szwajcar przymierzył idealnie w okienko. Pomocnik „Kolejorza” miał jednak pecha, bowiem jeszcze przed przerwą musiał opuścić boisko z powodu kontuzji.

Wynik 1:0 premiował poznaniaków do następnej rundy, ale sytuacja na boisku wcale się nie zmieniła. Na bramkę gości sunął atak za atakiem, groźnie główkował m.in. Maciej Gajos, a Bratveit z trudem przerzucił piłkę nad poprzeczką. Chwilę później sędzia Alexander Harkam podyktował dla Lecha rzut wolny pośredni z linii pola karnego, bowiem jego zdaniem Bratveit zbyt długo nie rozstawał się z piłką. Poznaniacy jednak nie wykorzystali okazji.

Po przerwie spotkanie się wyrównało, ale mecz nadal był prowadzony w niezłym tempie. Norwegowie zaczęli atakować większą liczbą zawodników, ale nie potrafili stworzyć klarowanych sytuacji.

Im bliżej było końca meczu, tym Lech bardziej szanował piłkę, a piłkarze FK Haugesund słabo radzili sobie w ataku pozycyjnym. Ich sytuacja skomplikowała się kwadrans przed zakończeniem meczu, kiedy to Abdi otrzymał drugą żółtą kartkę i musieli kończyć mecz w dziesiątkę.

Kontry lechitów też stawały się coraz groźniejsze, a po jednej z nich Mihai Radut powinien podwyższyć wynik. Maciej Makuszewski w sytuacji jeden na jeden trafił w bramkarza, a do piłki dopadł rumuński pomocnik, który z siedmiu metrów też trafił w Bratveita. Dopiero w doliczonym czasie gry gospodarze postawili kropkę nad "i". Po akcji rezerwowych Denissa Rakelsa i Nicki Bille Nielsena, ten drugi pewnie wykorzystał sytuację sam na sam.

Już za tydzień poznaniaków czeka kolejny mecz w rozgrywkach. W czwartek zagrają z holenderskim FC Utrecht, który wyeliminował La Valletta FC z Malty.

Lech Poznań - FK Haugesund 2:0 (1:0)

Bramki: Jevtić (32'-wolny), Nielsen (90+3').

Lech Poznań: Matus Putnocky – Robert Gumny, Emir Dilaver, Lasse Nielsen, Wołodymyr Kostewycz – Maciej Makuszewski (86' Deniss Rakels), Łukasz Trałka, Darko Jevtic (46' Mihai Radut), Maciej Gajos, Mario Situm – Christian Gytkjaer (71' Nicki Bille Nielsen)

FK Haugesund: Per Bratveit – Kristoffer Haraldseid, Fredrik Pallesen Knudsen, Vegard Skjerve, Alexander Stolas – Sondre Tronstad (73' Frederik Gytkjaer), Bruno Leite, Haris Hajradinovic (83' Erik Hiusseklepp), Filip Kiss, Liban Abdi – Shuaibu Ibrahim (60' Tor Arne Andreassen).

Żółte kartki: Nielsen, Situm - Abdi, Andreassen, Leite.

Czerwona kartka: Abdi (za drugą żółtą w 76' min).

Sędziował: Alexander Harkam (Austria).

AŁ, Polsat Sport
Mecz zakończony
Lech Poznań
2:0
FK Haugesund
Zapis relacji
Relacja zakończona

Dziękujemy za śledzenie naszej relacji na żywo! Zapraszamy na kolejne! Redakcja Polsatsport.pl życzy dobrej nocy!

Koniec meczu! Równo po pięciu minutach zakończył spotkanie austriacki sędzia! Lech dokonał trudnej sztuki i udowodnił w rewanżu, że to on powinien zagrać w trzeciej rundzie eliminacji do Ligi Europy! Brawo lechici!

Świetnie spisujący się dzisiaj bramkarz gości wyszedł tym razem zbyt wysoko. Rzut rożny Norwegów pewnie wyłapał Putnocky i szybko wznowił grę. Piłkę długo holował Deniss Rakels, a następnie podał do Nielsena, który minął obrońcę i podwyższył na 2:0.

W trzeciej minucie doliczonego czasu gry Lech postawił kropkę nad "i"! GOLA NA 2:0 STRZELIŁ NIELSEN I TO LECH ZAGRA W KOLEJNEJ RUNDZIE ELIMINACJI DO LIGI EUROPY! MAMY TO!!!

Trudno opisać to co wydarzyło się przed chwilą pod bramką Bratveita! Trzy kolejne KAPITALNE interwencje golkipera uratowały Haugesund przed stratą drugiej, kończącej właściwie rywalizację, bramki. Najpierw wybronił on sytuację sam na sam Makuszewskiego, później dobitkę Raduta, a na końcu strzał Situma! POWINNO JUŻ BYĆ PO MECZU!

Ostatnia zmiana w zespole gości. Haris Hajradinović ustępuje miejsca Erikowi Huseklepp.

Liban Abdi nie wytrzymał presji. Kilka razy ostro atakował lechitów, mimo posiadania żółtej kartki. Cierpliwość sędziego Harkama w końcu się skończyła i pokazał napastnikowi drugie "żółtko" i wyrzucił go z boiska. W dziesiątkę kończyć będzie Haugesund.

Zmiana w FK Haugesund. Na boisku zameldował się brat Christiana - Frederik Gytkjaer. Rodzeństwo minęło się dosłownie o dwie minuty.

Druga zmiana w ekipie "Kolejorza". Schodzi nieskuteczny Gytkjaer, a jego miejsce na placu gry zajmuje Nicki Bille Nielsen.

Jeżeli Lech awansuje dalej, to w trzeciej rundzie eliminacji zmierzy się z FC Utrecht. Holendrzy wygrali w rewanżu z maltańskim Valletta FC 3:1.

Największe zagrożenie Norwegowie stwarzają po długich wyrzutach z autu w angielskim stylu. Podobnie było przed chwilą, gdy po takim rozwiązaniu tego elementu gry na bramkę Putnocky'ego strzelał Vegard Skjerve. Zawodnik Haugesund pomylił się jednak znacznie.

FK Haugesund zaczyna przejmować inicjatywę, jednak nie są oni w stanie stworzyć żadnych stuprocentowych okazji.

Mniej klarownych sytuacji mamy w ostatnim okresie gry. Lech miał jednak do tej pory aż nadto okazji do podwyższenia prowadzenia.

 

Kolejna groźna akcja Libana Abdiego. Wydawało się, że napastnik mógł "pociągnąć" piłkę dalej, ale zdecydował się na uderzenie z dystansu. To było jednak niecelne.

Zaostrzyła nam się gra w drugiej połowie meczu. Austriacki sędzia często sięga po gwizdek, przez co gra straciła na płynności.

Świetna okazja dla Lecha! Piłke na skrzydle prowadził Makuszewski. W okolicach pola karnego Haugesund było dwóch lechitów i tylko jeden obrońca gości, ale ostatecznie z tej akcji nic nie wyszło. Zbyt lekko zagrywał bowiem Situm.

 

Przenosimy się z powrotem na Bułgarską! Za kontuzjowanego strzelca gola wchodzi Mihai Radut.

Do Poznania wrócimy po krótkiej przerwie!

 

 

Wynik w pierwszej części meczu już się nie zmieni! Po raz ostatni w tej odsłonie zagwizdał sędzia Harkam i zespoły schodzą na przerwę. Póki co świetna gra lechitów skutkuje korzystnym rezultatem!

Pierwsza akcja ze strony gości. Na bramkę Matusa Putnockyego strzelał Filip Kiss, jednak na posterunku był golkiper Lecha!

Żółtą kartką za bardzo ostre wejście przy linii bocznej ukarany Liban Abdi!

Niesamowity napór Lecha w pierwszej połowie rewanżu! Dośrodkowanie Macieja Makuszewskiego dotarło do jedynego lechity w polu karnym gości - Situma - a ten strzelił tuż przy krótkim słupku. Jego uderzenie w ostatniej chwili wybił jednak bramkarz!

Kuriozalna sytuacja przy Bułgarskiej! Bramkarz Haugesund tak długo zwlekał z wybiciem piłki, że sędzia zdecydował się odgwizdać rzut wolny pośredni. Gospodarze nie zdołali jednak pokonać go z odległości około 15 metrów. Może gdyby miejsce wykonywania stałego fragmentu gry było oddalone o dodatkowe 15 metrów...

Gdyby Lech był tylko bardziej skuteczny... Sytuacji sam na sam nie wykorzystał przed chwilą Gytkjaer. Druga bramka uspokoiłaby z pewnością poczynania podopicznych Nenada Bjelicy.

Powinno być już 2:0 dla Lecha! "Główkę" Macieja Gajosa wybronił jednak Per Kristian Bratveit.

GOOOOOL dla "Kolejorza"! Jevtić FENOMENALNYM strzałem z rzutu wolnego, z odległości około 30 metrów dał gospodarzom zasłużone prowadzenie! Oby udało się tylko teraz utrzymać korzystny wynik!

Kolejny rzut karny starali się wywalczyć lechici. Niewzruszony był jednak arbiter z Austrii.

Ależ okazję miał Gytkjaer! Jevtić podał odrobinę za mocno do kontrowersyjnego Duńczyka, a ten miał problem z opanowaniem piłki i nie trafił do pustej bramki! Jak to nie wpadło?!

Gra przeniosła się teraz odrobinę w kierunku środka pola. Szkoda, że Lech nie wykorzystał żadnej z poprzednich okazji!

Mamy do czynienia z pierwszą kontrowersją. W polu karnym FK Haugesund upadł Christian Gytkjaer, jednak austriacki sędzia nie dopatrzył się rzutu karnego i nakazał kontynuować grę. Wydaje się, że jego decyzja była słuszna...

Przed momentem Kostevych nie porozumiał się z jednym z kolegów i za mocno podał piłkę. Ukraińcowi udało się mimo to dobiec do futbolówki, co spowodowało aplauz zgromadzonej przy Bułgarskiej publiczności. Jego dośrodkowanie było już jednak niecelne...

Ciekawą akcję zaprezentował przed chwilą Liban Abdi, jednak po przejściu dwóch obrońców został zatrzymany przez kolejnych. Pewne jest natomiast, że defensywa Lecha będzie musiała szczególnie uważać na poczynania Somalijczyka!

Świetnie gra Lech, który już na połowie przyjezdnych "łapie" rywali wysokim pressingiem. Warto przypomnieć, że podopiecznym Nenada Bjelicy wystarczy wywalczenie rezultatu 1:0 lub 2:1.

Obrońcy Haugesund, po wejściu w pole karne Wołdymyra Kostevycha wybili piłkę za lekko i dopadł do niej Darko Jevtić. Jego uderzenie zostało jednak zablokowane. Lech cały czas w natarciu!

Ależ blisko szczęścia był Mario Situm! Bramkarz gości w ostatniej chwili sparował jego uderzenie głową! Dobrze gra Lech, widać że jego piłarze są bardzo zdeterminowani, aby już na samym początku wyjść na prowadzenie!

Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego na bramkę Haugesund strzelił Łukasz Trałka! Piłka uderzyła jednak tylko w boczną siatkę...

"Kolejorz" zaczął z wysokiego "c". Świetnie w pole karne Norwegów wszedł Robert Gumny i zagrał wszerz "szesnastki", jednak żaden z partnerów nie przeciął jego podania. Ależ szansę miał Lech na otwarcie wyniku!

Arbitrem dzisiejszego spotkania będzie pan Alexander Harkam z Austrii.

Piłkarze wyszli już na boisko. Lech w domowych niebiesko-białych strojach!

 

W takim składzie wybiegną na rewanż podopieczni Nenada Bjelicy.

Witamy w relacji z meczu Lech Poznań - FK Haugesund. Spotkanie rozpocznie się za niecałe dziesięć minut. Czy "Kolejorz" da radę odwrócić niekorzystny rezultat z Norwegii (2:3) i wywalczyć sobie awans do trzeciej rundy Ligi Europy?

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze