Afera FIFA. Media: Kontrowersje wokół finansów i etyki Infantino

Siatkówka
Afera FIFA. Media: Kontrowersje wokół finansów i etyki Infantino
fot. PAP

Komisja Etyki Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) prowadziła śledztwo w sprawie możliwych nadużyć finansowych aktualnego prezydenta Gianniego Infantino. Brytyjski dziennik "The Guardian" stwierdził, że to dlatego Szwajcar osłabił pozycję tego organu.

Infantino miał zaniżyć kwotę, jaką wsparła go Europejska Unia Piłkarska (UEFA), gdy ubiegał się o stanowisko szefa FIFA. Wówczas sekretarz generalny UEFA twierdził, że na kampanię wyborczą otrzymał 500 tysięcy euro - "głównie na loty po całym świecie", podczas gdy niektórzy działacze europejskiego organu poinformowali dziennikarzy "Guardiana", że była to kwota dwukrotnie większa.

 

Szwajcar wygrał wybory na prezydenta FIFA w lutym ubiegłego roku, zastępując na tym stanowisku zawieszonego rodaka Josepha Blattera. Przejął światową centralę w momencie, gdy borykała się z najgorszym kryzysem w swojej historii (tzw. afera FIFA). Śledztwo wykazało, że korupcji lub innych nieprawidłowości dopuściło się wielu wysokich rangą działaczy, w tym Blatter, sekretarz generalny Jerome Valcke, kilku wiceprezydentów FIFA czy szef UEFA Michel Platini.

 

Według brytyjskiego dziennika, były przewodniczący komórki śledczej Komisji Etyki Szwajcar Cornel Borbely rozpoczął śledztwo w sprawie możliwego zaniżenia kwoty dotacji z UEFA na kampanię wyborczą Infantino.

 

Jednak na kongresie FIFA w maju w Bahrajnie zdecydowano, że ani Borbely, ani szef sędziów Komisji Etyki Niemiec Hans-Joachim Eckert nie będą mogli przedłużyć swoich kadencji i stracą stanowiska. Obaj odegrali ważne role w wyjaśnianiu afery korupcyjnej. Prowodyrem działań prowadzących do ich odsunięcia miał być właśnie Infantino. Pracę straciło też wielu członków Komisji.

 

Borbely mówił później, że po śledztwie i wprowadzeniu wielu reform naprawczych, FIFA wróciła do punktu wyjścia, a Komisja Etyki stała się zupełnie bezsilna.

 

Eckert i Borbely nie otrzymali żadnego zawiadomienia, że ich kadencja nie zostanie przedłużona. Obaj zaznaczyli po majowym kongresie, że wciąż mają do przejrzenia setki plików i wiele dokumentów dotyczących afery korupcyjnej, ale śledztwo zostało wstrzymane.

 

FIFA podkreśliła w oświadczeniu, że w kampanii Infantino "wszystkie dofinansowania i wydatki poczyniono w pełnym poszanowaniu przepisów", a ponadto zostały skontrolowane przez odpowiednie instytucje.

kl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze