Kontuzji Waczyński doznał ma początku maja podczas treningu Unicai Malaga. Badanie wykazało, że to było naderwanie drugiego stopnia mięśnia zewnętrznego łydki. Końcówkę udanego sezonu ligowego Polak przesiedział na ławce rezerwowych.

Wcześniej jednak sezon układał się dla niego bardzo dobrze. Nie był co prawda tak skuteczny, jak w poprzednim zespole, grał też mniej minut, ale to wynikało to głównie z siły nowego zespołu. Z hiszpańskiego średniaka, jakim była drużyna Rio Natura Obradoiro Santiago de Compostela, przeniósł się do jednej z najsilniejszych ekip ligi ACB.

Ale i tak Waczyński z sezonu mógł być zadowolony. Wywalczył miejsce w pierwszej piątce drużyn z Malagi. Statystycznie też nie wyglądało to źle. 7,8 punktu i prawie trzy zbiórki na mecz. Jak zwykle też świetnie rzucał za trzy – miał ponad 49 procent skuteczności.

Unicaja po raz pierwszy historii klubu zdobyła Puchar Europy i w przyszłym roku zagra w najważniejszych europejskich rozgrywkach - Eurolidze. W lidze hiszpańskiej zajęła natomiast czwarte miejsce.  

- To był bardzo udany sezon. Dużo silniejszy zespół niż ekipa z Santiago de Compostela. Mecze na najwyższym poziomie w lidze oraz Pucharze Europy, a poza tym rywalizacja na treningach, nauka od najlepszych zawodników i trenerów. Sukces w rozgrywkach europejskich i dobry wynik w krajowej walce o mistrzostwo. Tego wszystkiego nikt nam już nie zabierze. To był niesamowity sezon, który pozostanie w mojej głowie do końca życia – mówił Waczyński.

Do wyleczenia kontuzji potrzebna była rehabilitacja, ale przede wszystkim czas. Prawdopodobnie dlatego Waczyński odrzucił zaproszenie Washington Wizards na rozgrywki ligi letniej. Być może uznał, że miał za mało czasu na przygotowanie, by szturmować amerykańska ligę.

Na reprezentację Waczyński się wykurował. Już dołączył do zespołu Mike Taylora.

- To świetna sprawa, że Adam jest już z drużyną i to nawet wcześniej niż planowaliśmy – mówił zadowolony trener.

Skrzydłowy pewnie w pierwszym, piątkowym sparingu z Czechami jeszcze nie zagra. Najważniejsze jednak, że będzie gotowy na Eurobasket.