Maloca trafił do Lechii w 2015 roku i przed dwa lata rozegrał w ekstraklasie 60 meczów, w których strzelił cztery gole. Na inaugurację tego sezonu 28-letni chorwacki obrońca wystąpił w wygranym 2:0 spotkaniu z Wisłą w Płocku, ale w kolejnej potyczce z Cracovią zabrakło go na boisku. We wtorek został on wypożyczony do końca rozgrywek do ósmej drużyny niemieckiej 2. Bundesligi Greuther Furth.

 

Z kolei Haraslin w 63. minucie przegranego 0:1 spotkania w Gdańsku z Cracovią, bez kontaktu z rywalem, padł na murawę i natychmiast zasygnalizował zmianę. 21-letni boczny pomocnik nabawił się kontuzji kolana i już na pomeczowej konferencji prasowej trener Lechii Piotr Nowak przyznał, że jest to groźny uraz. Przeprowadzone kompleksowe badana potwierdziły, że zawodnik biało-zielonych zerwał więzadło przednie w lewym kolanie.

 

W środę Haraslin przejdzie operację i wszystko wskazuje, że w tym roku może nie pojawić się już boisku. To duża strata, bo reprezentant słowackiej młodzieżówki znajdował się w bardzo dobrej formie. Poza tym za czerwoną kartkę, otrzymaną w ostatniej konfrontacji poprzedniego sezonu z Legią w Warszawie, jeszcze dwa spotkania musi pauzować inny skrzydłowy - Sławomir Peszko.

 

To nie jedyna kontuzja w gdańskim zespole. Problemy zdrowotne ma także środkowy pomocnik Rafał Wolski, który nie gra od początku sezonu.

 

Do klubu wrócił natomiast Steven Vitoria, który z reprezentacją Kanady brał udział w turnieju o Puchar Złota CONCACAF w USA. Jego drużyna narodowa przegrała w ćwierćfinale z Jamajką 1:2 i 30-letni środkowy defensor już w poniedziałek pojawił się na treningu biało-zielonych. Nic nie stoi zatem na przeszkodzie, aby zagrał w piątkowym meczu ze Śląskiem we Wrocławiu.