Monako bogatsze, ale czy obroni tytuł?

Piłka nożna
Monako bogatsze, ale czy obroni tytuł?
fot. PAP/EPA

174 miliony euro – tyle skasowało, na razie, Monako ze sprzedaży swoich zawodników. Na nowych piłkarzy wydano 49 milionów. Po zdobyciu tytułu mistrza Francji i osiągnięciu półfinału Ligi Mistrzów wartość graczy klubu spod skały wyraźnie wzrosła.

Ani właściciel klubu Dimitry Rybolovlev oligarcha rosyjski, ani Vadim Vasiliev jego prawa ręka, nie są filantropami. Rybolovlev od 2012 włożył w klub ponad 350 milionów euro. Jednak sprzedając główne ogniwa zespołu w zeszłym sezonie: Benjamina Mendy’ego, Tiémoué Bakayoko i Bernardo Silva do Anglii, wydaje się, że osłabili mistrzowski zespół. Chcąc nie chcąc, Leonardo Jardim wyraził zgodę na te transfery. Zakupy nie rzucają na kolana. Ciekawe czy nowe nabytki będą w stanie wypełnić luki w zespole. Pierwsza odpowiedz już za kilka dni, 29 lipca w Tanger w Maroku, gdzie rozegrany zostanie Superpuchar Francji. Początek ligowego sezonu zaplanowano na 4 sierpnia.

 

Trudno było się oprzeć kuszącej propozycji Manchesteru City, który zapłacił za Mendy’ego 58 milionów euro. To rekordowa kwota jak na obrońcę. Rok temu Monako wydało za tego gracza 15 milionów. To niesamowity wzrost wartości w przeciągu roku. Innym klubem, który skorzysta na tym transferze 1,5 miliona euro to drugoligowy Le Havre, który wyszkolił czterokrotnego reprezentanta Francji.

 

Nie ma klubu w Europie w tym sezonie, który by skasował tak ogromną sumę z transferów. Za rekordzistą Monako, na drugim miejscu jest Benfica (112,3 mln), a na trzecim AS Roma (108,2 mln).

 

Działacze Monako tłumaczą, że presja zarówno Mendy’ego jak i Manchesteru była zbyt duża, aby się jej oprzeć. Część dochodów ma posłużyć na przedłużenie o rok współpracy z gwiazdą zespołu, Kylia Mbappé, na którego chrapkę miały, i dalej maja,  najlepsze zespoły Europy. Ale letnie mercato potrwa jeszcze o ponad miesiąc i wszystko może się wydarzyć w sprawie piłkarskiej perły francuskiej Riviery.

 

Część dochodów przeznaczonych zostało również na polepszenie umów z trenerem Leonardo Jardimem, Djibrilem Sidibé oraz reprezentantem Polski, Kamilem Glikiem. Sporo gotówki pochłonęło również przedłużenie kontraktu z drugim asem zespołu, Kolumbijczykiem Radamelem Falcao, który miał bardzo udany sezon po nieudanej przygodzie w Anglii. Bez napływu gotówki zrealizowanie tych transakcji mogłoby okazać się  niemożliwe.

 

Klub zamierza również zmodernizować Stadion Ludwika II, ale koszty, w granicach 50 milionów ma ponieść rząd małego księstwa. Początek prac zaplanowano na 2018 rok. Drugi ważny sektor w który klub chce zainwestować, to ośrodek szkoleniowy, na który wydaje się rocznie 9 milionów euro. A ten sektor, biorąc pod uwagę tegoroczne dochody, jest niesamowicie opłacalny.

Tadeusz Fogiel, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze