Kolejny zawodnik UFC nalega na walkę z pięściarzem. "Chcę Davida Haye'a"

Sporty walki
Kolejny zawodnik UFC nalega na walkę z pięściarzem. "Chcę Davida Haye'a"
fot. youtube.com

Wielu zawodników największej organizacji MMA na świecie chce iść drogą Conora McGregora i spróbować sił w ringu bokserskim. Od jakiegoś czasu bardzo mocno o walkę z byłym mistrzem świata dwóch kategorii wagowych Davidem Haye'em (28-3, 26 KO) zabiega czołowy zawodnik wagi półciężkiej Jimi Manuwa (17-2, 15 KO, 1 SUB).

Już w marcu Manuwa poinformował świat, że chętnie wszedłby do ringu bokserskiego. Po błyskawicznym znokautowaniu Coreya Andersona na gali UFC Fight Night 107 w Londynie, wyzwał do walki Davida Haye'a. Co ciekawe, sam pięściarz bardzo chętnie wypowiadał się o takim zestawieniu, chwaląc kondycję i umiejętności ewentualnego przeciwnika. Na "tak" był również szef amerykańskiej organizacji Dana White.

Później sprawa temat nieco upadł: Manuwa rozważał zmianę kategorii wagowej w UFC, gdyż przed nim w kolejce do walki o pas znalazł się Jon Jones oraz prawdopodobnie Alexander Gustafsson. Ostatecznie przyjął jednak propozycję pojedynku z Volkanem Oezdemirem (14-1, 10 KO, 1 SUB), z którym skrzyżuje rękawice już w nocy z soboty na niedzielę na hitowej gali UFC 214.

Manuwa jest bardzo pewny siebie i już zastanawia się, co czeka go w przyszłości. "Poster Boy" twierdzi, że jeśli nie otrzyma mistrzowskiej szansy, to skieruje oczy z powrotem na Haye'a. Potwierdza też, że "coś jest na rzeczy".

Haye w marcu walczył z Tonym Bellew, ale na skutek kontuzji nie był w stanie pokazać pełni swoich umiejętności. Ostatecznie został zastopowany w jedenastej rundzie, ale wiemy już, że powinien wrócić do ringu jeszcze w tym roku.

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze