- Pilnie potrzebuję KRWI dla mojego męża Wojtka Wesołowskiego, który jest bardzo ciężko chory. Wiem, że trudno Wam uwierzyć, że ten okaz zdrowia mógł tak zachorować. Ciężko mi pisać o tym, ale w ciągu 3 dni choroba sparaliżowała całe jego ciało i poraziła mięśnie oddechowe, więc ma podłączony respirator. Jego krew jest zakażona, dlatego ma przetaczaną od innych dawców. Ma Grupę O- i jest to krew, którą można pobrać każdemu i każdą można podać Wojtkowi, który często oddawał swoją, a teraz on potrzebuje takiej pomocy - napisała na Facebooku żona byłego siatkarza Aleksandra Achler-Wesołowska.

 

Niedługo potem na Twitterze pojawił się wpis trenera Łuczniczki, Jakuba Bednaruka. – Dowiedzieliśmy się dzisiaj na treningu. Cały zespół zdecydował się oddać krew – oświadczył szkoleniowiec.

 

 

Osoby chętne do oddania krwi mogą się zgłaszać w Bydgoszczy na ulicę Markwarta 8 w czwartek w godz. 7.30-17.30, w poniedziałek, wtorek, środę i piątek w godz. 7.30-15.30 oraz w sobotę w godz. 8.00-12.00.