Nie tak dawno mówiło się o tym, że ekipa przeżywa kryzys – nie byli w stanie wygrać choćby jednego meczu w lidze, a ich forma ogólnie rzecz biorąc nie zachwycała. Ostatnie zwycięstwa odniesione z ROX Tigers czy Ever8 Winners spowodowały, że SKT wróciło na czwarte miejsce, jednak ten split pokazuje jasno – na chwilę obecną to nie jest drużyna, którą znaliśmy z poprzedniego sezonu.

 

Trzy topowe drużyny z ligi – Longzhu Gaming, KT Rolster czy Samsung Galaxy bez problemu rozprawiały się z drużyną Fakera bądź z nią remisowały. Nie ma także żadnego zawodnika SKT w rankingu liderów pod kątem KDA czy pretendujących do miana MVP sezonu. Powiedzmy sobie szczerze, na chwilę obecną SKT jest drużyną słabszą od aktualnych topowych drużyn z LCK League.

 

Oczywiście jest to nadal drużyna, która znajduje się w Top 4 LCK, co mówi samo za siebie i powoduje, że nadal są groźni i trzeba na nich uważać. Pozostaje tylko pytanie – czy ich aktualne wyniki wystarczą, aby obronić tytuł Mistrzów Świata? Albo chociażby zagrać w finałach Worldsów?

Zegar tyka, a najbliższe tygodnie powinny przynieść odpowiedź. Sam Faker w jednym z wywiadów na początku tego sezonu zapowiedział, że będzie dobrze, jeżeli uda im się wejść do półfinału na Worldsach. I w sumie nie ma co się dziwić – mistrzowie świata mistrzami świata, jednak żaden z zespołów nie jest w stanie cały czas utrzymywać świetnej formy.