Mecz rozgrywany był w ramach opartego na grze karcianej trybu FIFA Ultimate Team, w którym gracze budują skład wymarzonej drużyny z ogólnodostępnych na rynku kart, a następnie rozgrywają między sobą mecze. Na każdej - przedstawiającej danego piłkarza - karcie, można wykonywać rozmaite operacje, czyli na przykład przedłużać kontrakty, leczyć kontuzje oraz poprawiać statystyki.

Bohaterem jednego z meczów trybu FUT został Son, który po otrzymaniu piłki w środku pola pomknął wzdłuż prawego skrzydła, a następnie zbiegł w kierunku "szesnastki" i trzema efektownymi "ruletami" zgubił kompletnie bezradnych obrońców drużyny przeciwnej. Czwartego defensora na swojej drodze oszukał zwodem "na zamach" i ostatecznie z odległości jedenastu metrów wpakował piłkę do bramki tuż przy jej lewym słupku.

 


Gra za strzelca gola uznała jednak przebiegającego tuż obok Luiza, który wykonał następnie efektowną cieszynkę. Wirtualny odpowiednik Koreańczyka nie miał mu chyba tego za złe, ponieważ po chwili dołączył do Brazylijczyka, aby wspólnie celebrować trafienie!

Cała sytuacja dostępna w załączonym materiale wideo.