W takich warunkach uprawianie jakiegokolwiek sportu jest nie tyle mocno utrudnione, co wręcz niemożliwe. Ludzie na co dzień obcujący ze śmiercią muszą walczyć o przetrwanie każdego dnia. Brud, głód i choroby to powszechność w miejscach takich jak to.

Mimo tych wszystkich ograniczeń i utrudnień piłka nożna przywędrowała także tutaj i szybko zakorzeniła się w głowach i sercach mieszkańców. Wszystko za sprawą palestyńsko-polskiej inicjatywy i pomocy polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

W 2016 roku MSZ postanowiło wspomóc regiony pod Ramallah w ramach akcji "Polska Pomoc". W efekcie na terenie obozu powstał klub sportowy Markaz Shabab Al-Am'ari zrzeszający kilka sekcji piłkarskich.

Poczynając od seniorów, którzy występują na zapleczu palestyńskiej ekstraklasy, w klubie są także zespoły młodzieżowe i drużyna dziewczynek. Na początku chodziło wyłącznie o zapewnienie dzieciom jakiejś rozrywki i oderwanie ich od smutnej, powojennej rzczywistości. Z czasem okazało się jednak, że niektórzy młodzi piłkarze to utalentowani i perspektywiczni gracze.

Trenerzy i opiekunowie Markaz Shabab zapewniają, że chcą wdrażać ich do profesjonalnej piłki i sprawić, aby część z nich stała się etatowymi piłkarzami. Więzi ludzi z akademii z Polską są bardzo widoczne. Wszyscy w obozie doskonale wiedzą, jak duży wkład w powstanie szkółki mieli Polacy. Co więcej, na klubowych koszulkach oprócz flagi Palestyny widnieje także flaga Polski.