- Jestem szczęśliwa, że mój przyjaciel, burmistrz Los Angeles, zrobił tak ważny krok w kierunku porozumienia, które będzie miało trzech zwycięzców - Paryż, Los Angeles i Międzynarodowy Komitet Olimpijski - napisała na Twitterze Hidalgo.

Dodała, że prace nad trójstronnym porozumieniem będą trwały dalej w sierpniu. Musi być ono podpisane przed sesją MKOl, która zaplanowana jest na 13 września w Limie.

- Chcemy przedstawić członkom MKOl możliwie najbardziej ambitny projekt na przyszłość olimpizmu. Zrobimy wszystko, by głosowanie w Peru było historycznym momentem - podkreśliła Hidalgo.

O tym, że oba miasta zorganizują igrzyska władze MKOl postanowiły 11 lipca. Pytanie pozostawało tylko, która metropolia otrzyma prawa gospodarza jako pierwsza. Teraz doszło do porozumienia.

Na wtorek została zwołana konferencja prasowa burmistrza Los Angeles Erica Garcettiego. Wcześniej oba miasta chciały zorganizować igrzyska w 2024 roku, ale w kuluarach mówiono, że to raczej Paryż ma większe szanse.

- Dostać igrzyska to zawsze dostać igrzyska - cytowała agencja Reutera włodarza kalifornijskiej metropolii, która gościła już największą sportową imprezę świata w 1932 i 1984 roku.

Z kolei stolica Francji była organizatorem letniej olimpiady w 1900 i 1924 roku.

Paryż i Los Angeles to jedyne kandydatury do organizacji igrzysk 2024. Dlatego właśnie szef MKOl Thomas Bach był wielkim zwolennikiem, by oba miasta otrzymały prawa gospodarza. - Mamy zbyt wielu przegranych w walce o organizację tej imprezy. To musi się zmienić - mówił szef MKOl Thomas Bach.