Co dalej z transferem Neymara? Władze La Liga odrzuciły czek

Piłka nożna
Co dalej z transferem Neymara? Władze La Liga odrzuciły czek
fot. PAP

Transfer Neymara do Paris Saint-Germain może zostać opóźniony ze względu na sprzeciw przewodniczącego La Liga Javiera Tebasa. Hiszpan odmówił przyjęcia czeku na astronomiczną kwotę 222 milionów euro, ze względu na brak uregulowania zaległej premii za podpisanie kontraktu i naruszenie zasad Finansowego Fair Play. - Ostrzegaliśmy już prezydenta PSG, że postąpimy w ten sposób, jednak jego polityka w ogóle się nie zmieniła - powiedział Tebas.

Przejście Brazylijczyka na Parc des Princes znalazło się w sytuacji patowej, gdy władze La Liga odmówiły przyjęcia czeku od prawnika reprezentującego interesy piłkarza. Dwudziestopięciolatek miał zmienić klubowe barwy w piątek, aby w sobotę móc wystąpić w spotkaniu pierwszej kolejki Ligue 1 sezonu 2017/2018, w której "Paryżanie" zmierzą się z Amiens.

Mimo że prawnik Neymara pan Juan de Dios Crespo w czwartek rano złożył czek o wartości 222 milionów euro, to nie został on przyjęty przez władze La Ligi.

- Możemy oficjalnie potwierdzić, że pełnomocnicy Neymara złożyli u nas równowartość kwoty odstępnego, jednak nie została ona zaakceptowana. To wszystko co mamy w tym momencie do przekazania - poinformowali przedstawiciele hiszpańskiej instytucji.

- Ostrzegaliśmy już prezydenta PSG, że postąpimy w ten sposób, jednak jego polityka w ogóle się nie zmieniła. Wymówka, ze ich wpływy są większe niż Realu Madryt czy Barcelony, nie przejdzie. Nikt w to nie uwierzy - powiedział Tebas katalońskiemu "Sportowi" (cytat za blaugrana.pl).

Decyzja wstrzymała transfer Neymara, który wydawał się pewny po tym, gdy ten pożegnał się z kolegami z FC Barcelona, a także poinformował jej władze o swoim odejściu.

PSG pragnie razem "z drzwiami" wkroczyć w kolejny sezon Ligue 1 oraz Ligi Mistrzów, gdyż jego udział w ubiegłym sezonie rozgrywek trudno uznać za udany. Z najbardziej prestiżowych europejskich pucharów "Paryżanie" odpadli w 1/8 finału z... Barceloną, która dokonała niemożliwego i po porażce w pierwszym spotkaniu 0:4 odwróciła losy dwumeczu i wygrała u siebie 6:1. Na krajowym podwórku musieli natomiast uznać wyższość Kamila Glika i AS Monaco.

AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze