Lekkoatletyczne MŚ: Włodarczyk walczy o chwałę i trzeci tytuł mistrzyni świata!

Inne
Lekkoatletyczne MŚ: Włodarczyk walczy o chwałę i trzeci tytuł mistrzyni świata!
fot. PAP

Powiedzieć, że Anita Włodarczyk jest murowaną faworytką do zwycięstwa w finale konkursu rzutu młotem podczas mistrzostw świata w Londynie, to jak nic nie powiedzieć. Wydaje się, że jeżeli dwukrotna mistrzyni olimpijska przegra, to tylko sama z sobą. Bukmacherzy już dawno temu przestali przejmować zakłady na zwycięstwo naszej reprezentantki.

Historia znowu zatacza koło, bo Włodarczyk wraca do miejsca, w którym przed pięcioma laty odniosła swój największy wtedy sukces w karierze. Był sierpień, 2012 roku, kiedy urodzona w Rawiczu młociarka zadziwiła świat zdobywając srebrny medal olimpijski. Radości Polki nie było końca, ale dopiero stosunkowo niedawno wyszło na jaw, że najlepsza w stolicy Anglii zawodniczka, czyli Tatjana Łysienko z Rosji, wspomagała się dopingiem, przez co krążek został jej odebrany. Wynik Włodarczyk z Londynu dający złoto, czyli 77,60, był wtedy jej najlepszą próbą w sezonie.

 

Minęło pięć lat i poziom rzutu młotem wśród pań nie zmienił się. Podobne odległości co w Londynie wtedy, powinny dać medal w Londynie i teraz, ale aby wygrać z Włodarczyk, trzeba się już zdecydowanie bardziej postarać. Obecnie rekord życiowy Polki to 82,98: jest na tyle spektakularnym osiągnięciem, że żadna z jej rywalek nie jest w stanie się do tego rezultatu zbliżyć. Dość powiedzieć, że żadna inna kobieta nie była w stanie w historii przekroczyć nawet granicy 80 metrów. Włodarczyk tę granicę przerzuca regularnie, a jej ostatni wynik podczas festiwalu rzutów w Cetniewie to 82,87, co jest drugim wynikiem w historii lekkiej atletyki. Polka w starcie poprzedzającym mistrzostwa świata odniosła swoje 38. zwycięstwo z rzędu. Dla zobrazowania przewagi, jaką Włodarczyk ma nad drugą na światowych listach Gwen Berry, niech posłuży najlepszy wynik z tego roku Amerykanki – 76,77.

 

Włodarczyk bez problemu przeszła eliminacje i wynikiem 74,61 uzyskanym już w pierwszej kolejce awansowała do wielkiego finału. Tam będzie murowaną faworytką do zwycięstwa w konkursie, a podobny status do Polki ma w Londynie już tylko Wayde van Niekerk, który przed rokiem pobił w Rio de Janeiro rekord świata na 400 m należący do legendarnego Michaela Johnsona.

 

W sporcie wszystko się może wydarzyć i nigdy nie można powiedzieć, że coś „jest pewne na 100%”. Złoty medal dla Włodarczyk to jednak wariant tak prawdopodobny, że mało jest osób na świecie, które inaczej wyobrażają sobie rozstrzygnięcia w rzucie młotem pań.

 

Początek konkursu o godzinie 20. O medale powalczą również dwie inne Polki, czyli Joanna Fiodorow i Malwina Kopron.               

KB, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie