20-letni pomocnik nie będzie w najbliższym czasie ćwiczyć z drużyną i na pewno nie zagra w sobotę z szóstoligowym FC Rielasingen-Arlen w 1. rundzie Pucharu Niemiec.

Jak wyjaśnił Zorc, mimo rozmaitych wiadomości i domysłów na temat miejsca pobytu Dembele, piłkarz przebywa w Dortmundzie.

- Dembele bez wytłumaczenia nie stawił się na treningu i wszystko wskazuje, że zrobił to umyślnie - powiedział dyrektor sportowy BVB, który dodał, że decyzja o zawieszeniu zapadła w porozumieniu z trenerem Peterem Boszem.

Wcześniej szkoleniowiec przekazał na konferencji prasowej, że Dembele opuścił czwartkowy trening. I mówiąc szczerze, nie mam pojęcia, dlaczego tak postąpił. Zresztą był dla nas nieosiąglany. Mam nadzieję, że nie stało się najgorsze - mówił Bosz.

Ta wiadomość uruchomiła lawinę spekulacji, że Francuz jest w drodze do Hiszpanii, gdyż zainteresowanie pozyskaniem go wyrażała wcześniej Barcelona. Z kolei inne źródła łączyły go z Paris-Saint Germain.

Piłkarz wspominał wcześniej, że gra w Barcelonie byłaby "spełnieniem marzeń z dzieciństwa". Przeszkodą mogła okazać się jednak kwota odstępnego, wynosząca 150 mln euro. Duma Katalonii szuka jednak następcy Brazylijczyka Neymara, którego sprzedano w poprzednim tygodniu do PSG za rekordową w historii futbolu kwotę 222 mln euro.