– Propozycja współpracy z reprezentacją Belgii spłynęła całkiem niedawno. Jej trener Vital Heynen jest mi znany, wspólnie pracowaliśmy przez półtora roku w Bydgoszczy – powiedział Kaźmierczak.

 

– Heynen zadzwonił do mnie i zaproponował mi tę posadę. Szczerze mówiąc, to pierwsze o czym pomyślałem, to klub, więc zadzwoniłem do prezesa i do pierwszego trenera. Wyrazili zgodę i bardzo się z tego cieszę. Nasz trener jest również dobrym kolegą Vitala, współpracowali przez pewien czas w reprezentacji, więc zna jego technikę pracy. Mam nadzieję, że uda mi się z tą reprezentacją osiągnąć sukces – dodał, zapewniając, że dodatkowe obowiązki nie wpłyną negatywnie na jego pracę w bełchatowskim klubie.

 

– W moim interesie jest to, żeby zapewnić wszystko na najwyższym poziomie, dlatego kiedy poznaliśmy się z trenerem Piazzą, od razu ustaliliśmy terminarz. Pierwszego dnia teoretycznie mieliśmy wolne, ale my spędziliśmy ten czas na rozmowie, na analizie. Przedstawiłem mu jak wygląda mój system pracy, on opowiedział mi o swoim. To był pracowity dzień, ale pełen pozytywnych emocji i pomysłów. Nie ma tutaj żadnego zagrożenia. W klubie jest Dominik Posmyk, nowy kierownik drużyny, który w zeszłym sezonie był drugim statystykiem i z którym wspólnie pracowaliśmy. Bez problemu pomoże trenerowi pod moją nieobecność. Również mam to szczęście, że nie ma mnie w okresie, kiedy akurat nie gramy sparingów. Nasze mecze zaczynają się dopiero od 6–7 września. Przez ten czas będziemy "na łączach".

 

 

Statystyk PGE Skry spotkał się z zespołem Belgii już dziś na lotnisku w Eindhoven, skąd razem udali się do Warny. Tam 11 i 12 sierpnia Belgia rozegra dwa sparingi z reprezentacją Bułgarii.