Saga transferowa z udziałem brazylijskiego pomocnika trwa w najlepsze. Po odejściu Neymara do Paris Saint-Germain, FC Barcelona skierowała swoje oczy właśnie na jedną z gwiazd Premier League. Coutinho w ubiegłym sezonie strzelił 14 goli i miał 9 asyst we wszystkich rozgrywkach, będąc kluczową postacią w układance Juergena Kloppa. Kiedy jednak usłyszał o ofercie klubu z Katalonii, poprzednie lata na Anfield jakby przestały mieć znaczenie.

Klopp postawił jednak sprawę jasno: Coutinho nigdzie się nie rusza. Nieważne, że chce wymusić na klubie decyzję obijaniem się na treningach. Coutinho w końcu postanowił pójść o krok dalej - około godziny 14.00 złożył "transfer request", czyli oficjalną prośbę o odejście. W praktyce oznacza to tyle, że Brazylijczyk otwarcie pokazuje, że nie zależy mu na pozostaniu w Liverpoolu. Straci też na tym finansowo, gdyż po ewentualnym odejściu na jego konto nie wpłyną pieniądze z bonusu lojalnościowego.

Na odpowiedź Liverpoolu nie trzeba było długo czekać. Jak podaje Paul Joyce - dziennikarz bardzo dobrze poinformowany w kwestiach "The Reds" - przedstawiciele klubu natychmiast odrzucili żądanie swojego piłkarza. Na ten moment Coutinho zostaje więc w Liverpoolu, lecz niewykluczone, że lada moment pojawi się kolejny przełom w tej sprawie.