Podopieczni Jacka Magiery kiepsko rozpoczęli sezon. Zawodzili zarówno na krajowym podwórku, jak i w europejskich pucharach. Z rywalizacji o Ligę Mistrzów wyeliminował ich kazachski zespół FK Astana.

"To już za nami i musimy się skupić na przyszłości. Popełniliśmy wiele błędów, których nie możemy powtórzyć" - powiedział sprowadzony latem z Wisły Kraków Krzysztof Mączyński.

Póki co jednak pozyskani latem piłkarze nie spełniają oczekiwań.

"Liczę, że każdy kolejny mecz będzie przełomowy i pozwoli im wejść na wysoki poziom. Potrzeba trochę czasu, aby ich wkomponować do zespołu. Z powodu dużej liczby meczów ostatnio mieliśmy tylko zajęcia teoretyczne. Dopiero we wtorek przeprowadziliśmy pierwszy trening po dłuższej przerwie" - przyznał trener Magiera.

Szkoleniowiec mistrzów Polski zwrócił uwagę na 25-letniego napastnika rywali Ziguya Badibangę.

"To szybki, ruchliwy zawodnik, który lubi być w posiadaniu piłki. W mołdawskiej drużynie są gracze dobrze wyszkoleni technicznie oraz ostro grający, którzy są niezbyt zwinni" - ocenił Magiera.

Sheriff w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów przegrał dwumecz z Karabachem Agdam.

"Legia nieco przypomina mi Karabach, bo również prezentuje wysoką jakość gry i techniczny futbol. Polski zespół potrafi przytrzymać piłkę w środku pola. Dobrze gra skrzydłami, szybko atakuje i dobrze się broni. W rewanżu z FK Astana zauważyłem, że Legia przez całe spotkanie atakowała i dążyła do odwrócenia losów dwumeczu. My będziemy szukali swojej szansy, chcemy strzelić gola" - powiedział trener mołdawskiej drużyny Roberto Bordin.