Bolta już nie raz łączono z profesjonalną piłką. Sprinter zdradził, że jego największym marzeniem jest występ w barwach Manchesteru United. I choć kilka razy było naprawdę blisko, mówiło się między innymi o meczu towarzyskim United - Real Madryt, do tej pory Jamajczyk w barwach "Czerwonych Diabłów" nie zadebiutował. I prawdopodobnie w najbliższych miesiącach nie zadebiutuje - ze względu na kontuzję, nie będzie mógł wystąpić w starciu z legendami Barcelony, o którym ostatnio było w jego kontekście dość głośno.

Sprinter trenował za to z Borussią Dortmund i swoim przyjacielem Cristiano Ronaldo. Teraz ma okazję poczuć, jak to jest być piłkarzem pełną gęba. Co prawda na trochę niższym poziomie.



Do 30-latka z propozycją zwrócił się portugalski Beira-Mar. "Zachowasz żółty kolor (koszulka Jamajki - przyp. red.), a dzięki nam pozostaniesz mistrzem" - zachęca IV-ligowiec na Facebooku, po czym wymienia całą listę przywilejów, jakie czekają na Bolta w Aveiro:

- zaszczyt noszenia naszej koszulki
- doping najlepszych kibiców na świecie
- trzy bifanas (kanapki z wieprzowiną) i trzy burgery z lokalnych restauracji (z możliwością wybrania sosu, ale bez frytek)
- 12 Ovos Moles (lokalne słodycze z jajek i cukru) dziennie, jeśli nikt nie zje ci ich w szatni
- skrzynka piwa Imperial tygodniowo
- kijek do selfie (żebyś mógł pokazać całemu światu, że Wenecja to włoskie Aveiro!)
- telefon z portugalskimi kontaktami, w tym do prezydenta Marcelo (który powita cię, jeśli przyjedziesz) i numerami do osób organizujących imprezy
- tyle piwa ze stadionowego baru, ile tylko będziesz w stanie wypić.

Prawda, że ciekawa propozycja? Czy Portugalia będzie mogła się wkrótce pochwalić nie tylko najlepszym (Ronaldo - zdobywca Złotej Piłki z 2016 roku), ale i najszybszym piłkarzem świata? Trzeba działać szybko i zakontraktować Bolta mimo kontuzji, bo IV-ligowca w każdej chwili może przecież ubiec wielki Manchester United.