Mielewski: Nie jesteśmy faworytami meczu z Serbią

Siatkówka

- Brak Ivovicia może negatywnie wpłynąć na morale całej drużyny. Przez długi czas to właśnie on był głównym punktującym, ale nawet bez niego Serbia jest bardzo groźna i to właśnie nasi rywale są faworytami w tym meczu - powiedział dziennikarz Polsatu Sport Jerzy Mielewski.

Bożena Pieczko: Do ceremonii otwarcia mistrzostw pozostało już niewiele czasu, jak tym razem może wyglądać ta uroczystość?

 

Jerzy Mielewski: To zawsze jest duże wyzwanie dla osób odpowiedzialnych za wyreżyserowanie całego spektaklu. Rozpoczęcie powinno być krótkie i emocjonujące dla kibiców. Najważniejszym punktem oczywiście jest mecz, ale wielki turniej nie może się obyć bez niezapomnianego wstępu, jakim jest ceremonia otwarcia. Kiedy pomyślę o tym, że przyjdzie mi stanąć przed 60-tysięcznym tłumem fanów, to przechodzą mnie ciarki.

Wiadomo już, że problemy ze zdrowiem ma Mateusz Bieniek. Czy Andrzej Wrona to jego naturalny zastępca?

Sądzę, że Andrzej Wrona musi póki co pogodzić się z rolą rezerwowego. W mojej ocenie jest to obecnie czwarty nasz środkowy z szansami na grę. Z pewnością brakuje mu ogrania, ponieważ dopiero od niedawna regularnie trenuje w klubie. Obsada środka spocznie na barkach Łukasza Wiśniewskiego i Bartłomieja Lemańskiego. W gotowości musi być też Jakub Kochanowski, który pokazał już, że drzemie w nim ogromny potencjał.

Serbowie także zmagają się z problemami, dużym kłopotem na pewno jest dla nich brak Marka Ivovicia, który doznał kontuzji.

Rzeczywiście brak Ivovicia to ogromna strata dla reprezentacji Serbii. To bardzo utytułowany gracz, jego strata może negatywnie wpłynąć na morale całej drużyny. Przez długi czas to właśnie on był głównym punktującym, ale nawet bez niego Serbia jest bardzo groźna i to właśnie nasi rywale są faworytami w tym meczu.

Cały wywiad z Jerzym Mielewskim w załączonym materiale wideo.

Bożena Pieczko, kl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze