Siatkówka

Eurovolley 2017: De Giorgi podjął decyzję ws....

Biało-czerwoni do Warszawy dotarli we wtorek. Rano mieli jeszcze zajęcia na siłowni w Spale. Wieczorem po raz pierwszy testowali boisko na Stadionie Narodowym. Wszystko jest już prawie gotowe, narzekali tylko na… zimno.

 

W trakcie zajęć termometry pokazywały zaledwie 15 stopni Celsjusza, siatkarze trenowali w dresach, ale i tak humory im dopisywały. Był wśród nich także Bieniek, który ma kontuzjowany staw skokowy i jego występ w ME jest niepewny. Urazu nabawił się w sobotę w Spale i mimo że lekarz kadry Jan Sokal zapewniał, że nie jest bardzo groźny, to w trybie awaryjnym do Spały dojechał środkowy ONICO Warszawa Andrzej Wrona.

 

Bieniek miał we wtorek jeszcze badania i po kolacji ma zapaść ostateczna decyzja, czy Ferdinando De Giorgi umieści go w 14-osobowym składzie.

 

Serbowie po raz pierwszy wejdą na PGE Narodowy w środę. Polaków czekają jeszcze dwie sesje treningowe – w środę oraz w czwartek przed południem mają zaplanowany tam rozruch.

 

Mecz otwarcia rozpocznie się o 20.30, a poprzedzi go uroczysta ceremonia. Ma ona mieć elementy kosmiczne i nawiązywać do… europlanety. Na trybunach ma zasiąść ok. 60 tys. widzów, ale bilety są nadal w sprzedaży.