Najwięksi przeciwko Barcelonie. PSG blokuje jej transfery

Piłka nożna
Najwięksi przeciwko Barcelonie. PSG blokuje jej transfery
fot. PAP/EPA

- PSG dzwoniło do Nicei po Jeana Seriego, tylko dlatego, żeby wkur*** Barcelonę - zdradził francuskim mediom agent 26-latka. Coraz częściej mówi się także o cichym porozumieniu, jakie miały rzekomo zawrzeć Borussia Dortmund z Liverpoolem, a które wymierzone było w "Dumę Katalonii". Czyżby świat futbolu rzeczywiście spiskował przeciwko Barcelonie?

Nie jest tajemnicą, że włodarze PSG i Barcelony nie pałają do siebie sympatią. W lipcu "Duma Katalonii" chciała bowiem podebrać paryżanom Marco Verrattiego, ci potraktowali to jako policzek i zaledwie kilka tygodni później odegrali się na Blaugranie w sposób nieporównywalnie bardziej dotkliwy. Wykupili Neymara, dając kres jednemu z dwóch najpotężniejszych tercetów ofensywnych świata. A jak się okazało - na tym wcale nie koniec.

Nie dość, że Barcelonie nic w tym okienku transferowym nie wychodzi, to jeszcze na każdym kroku musi się zmagać ze złośliwościami. Kwestia Seriego to już bowiem kopanie leżącego. I choć Katalończycy ostatecznie z 26-latka zrezygnowali, wcześniej, gdy był jeszcze na ich tapecie, do Nicei z propozycją transferu zgłosiło się PSG. Gdy natomiast Barca postanowiła odpuścić, również paryżanie powiedzieli: "pas". Katarczyków z całą pewnością stać byłoby na wykupienie piłkarza, tylko po to, żeby ten nie trafił do Barcelony. Potwierdzają to zresztą słowa agenta Seriego.

Jeszcze bardziej przygnębiająco dla FCB wygląda kwestia transferów Philippe Coutinho i Ousmane Dembele. Na Camp Nou przypuszczają nawet, że ciągłe odmowy ze strony Liverpoolu oraz BVB, to po prostu skutek cichego porozumienia między tymi klubami. Kwoty oferowane przez Katalończyków są bowiem horrendalne - 130 milionów euro za Francuza i 128 mln za Brazylijczyka. A mimo to druga strona ciągle mówi: "nie".

Czyżby spisek największych klubów Europy rzeczywiście był faktem? Spójrzmy na nazwiska, jakie w tym okienku zawitały do Barcelony: Gerard Deulofeu, Nelson Semedo, Paulinho. Jak na klub o takiej marce, dysponujący dodatkowo 222 milionami euro ze sprzedaży Neymara - niezbyt imponująco. Wątpliwe rownież, by Katalończyków wzmocnił Angel di Maria, który jest przecież zawodnikiem PSG. Wygląda na to, że zespół z Camp Nou będzie się musiał w tym okienku zadowolić nieco mniej prestiżowymi zawodnikami... Bo co właściwie innego może zrobić?

RH, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze