W Renault wciąż mają problem związany z Robertem Kubicą. Polak od kilku tygodni testuje bolidy francuskiej ekipy z zadowalającym efektem, jednak pozostaje wiele pytań bez odpowiedzi. Cyril Abiteboul stwierdził, że Kubica wciąż... nie odpowiedział na pytanie, czy może się regularnie ścigać w Formule 1.
To ekstremalny talent i wielki profesjonalista, jednak wciąż musimy wykonać bardzo dużo pracy, aby wiedzieć, czy może wciąż jeździć w Formule 1. Wszystko jest określone limitamy F1 i mamy już niewiele możliwości. Mamy pewne wskazówki, jednak potrzeba czasu. A tego brakuje...
Renault twierdzi, że obrażenia, których Polak doznał w 2011 roku podczas wypadku wciąż stwarzają problem i rodzą wątpliwości. Kubica w ciągu ostatnich miesięcy odbył wiele testów w bolidach zespołu; w ostatnim z nich jechał w bolidzie z 2017 roku i w ciągu jednego dnia przejechał dystans dwóch Grand Prix. Menedżer 32-latka twierdził, że jest już gotowy:
Naszym celem jest przygotowanie Roberta. Ma być kandydatem do jazdy dla Renault w sezonie 2018.
Abiteboul chciałby odbyć kolejne testy z Polakiem w roli głównej, jednak narzeka na brak czasu. Ekipa musi spieszyć się z kontraktowaniem składu, a przed Polakiem pozostało jeszcze wiele testów. "Harmonogram jest napięty, ale będziemy próbować. Jeszcze nic nie postanowiliśmy. Za dwa-trzy tygodnie powinniśmy wiedzieć więcej o losach Roberta w Formule 1".

BBC twierdzi, że obok zakontraktowanego już Nico Hulkenberga Renault obserwuje Carlosa Sainza, obecnie kierowcę Toro Rosso. Pozostałymi kandydatami na skompletowanie kadry są doświadczony Fernando Alonso i Sergio Perez.