Dowbor gościem 13. odcinka programu "Po zdrowie z Martą i Karoliną"

Inne

No w końcu coś prostego! Tak pomyślałam sobie, kiedy postanowiłyśmy wybrać się z Karoliną na rowery. Słońce świeciło, wiatr delikatnie nas chłodził, idealna pora na jazdę… byłaby, gdyby nie Maciek Dowbor. Oczywiście nie mam nic do Maćka, nawet lubię go - bardzo. Ale brać na babską przejażdżkę faceta, która codziennie jeździ na rowerze 60 km. To tylko Szostak mogła wymyślić.

Wilanów, to tam rozpoczęła się na „dowborówa”. Maciej jak przystało na rasowego dziennikarza i sportowca najpierw opowiedział nam dokładnie o bezpiecznej jeździe na rowerze i o tym dlaczego ten prosty sport powinien być uprawiany przez nas wszystkich,  bez względu na wiek i usportowienie. Mówił tak lekko, że nawet uwierzyłam mu, że ten dzień może być jeszcze udany.  I przyznaję- jazda po Wilanowie była bardzo w moim stylu, miejska, rekreacyjna i nawet Karolina zdążyła sobie zrobić kila selfie.

 

Pod górkę zrobiło się dopiero, kiedy wyjechaliśmy z miasta.  Maciek pokazał nam swoją ulubioną trasę. Faktycznie bardzo ciekawa i zróżnicowana! Same górki, dołki i błoto w lesie. Operatora zgubiliśmy na pierwszych piachach. Jego samochód nie dał rady. Co innego my. Zawsze przecież można wziąć rower na plecy i w drogę. I tak przez 20 km. No cóż, może gdyby nie to, że w tym sezonie pierwszy raz jeździłam na rowerze, byłabym bardziej zachwycona mijającymi nas krajobrazami. A tak to skupiłam się głównie na siodełku wbijającym się w kość ogonową, błocie na twarzy i piachu w oczach. I tylko świadomość, że operatorowi nie udało się tego wszystkiego zarejestrować, uratowała resztki godności.

Karolina Szostak, Marta Kordyl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze